Kim chciałbyś zostać Jacusiu? Panna Andzia sobie gra na mandolinie... ' /> Kim chciałbyś zostać Jacusiu? Panna Andzia sobie gra na mandolinie... ' />
Niedziela, 24 stycznia 2021 r.   Imieniny: Felicji, Franciszka, Rafała
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
Spółdzielnia
2013-09-11, 17:47 Magda Jasińska

Jacek Wójcicki

Fot. Magda Jasińska
Fot. Magda Jasińska
Środa, 11 września godz.18.05

Aktor, pieśniarz, piosenkarz – w minionym tygodniu dał krótki recital na secesyjnym balkonie bydgoskiej kamienicy zaprojektowanej przez Józefa Święcickiego.

"Na pytanie >Kim chciałbyś zostać Jacusiu?< - jako mały chłopiec odpowiadałem "Artystką". Może dlatego, że śpiewałem taką piosenkę >Panna Andzia sobie gra na mandolinie...<"


Powtórka audycji w sobotę - 14 września, o godz. 22.05.
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce - Jacek Wójcicki
Mam pewien problem z tytułowaniem Pana, aktor, wokalista ...?
- Pieśniarz, a nawet piosenkarz i aktor, to zależy co przyjdzie mi robić. A staram się praktykować w różnych gatunkach estradowych i aktorskich. Filharmonia, orkiestra symfoniczna, estrada to są moje klimaty.

Albo balkon?
- Och tak, dzięki temu występowi dowiedziałem się trochę o Józefie Święcickim. A balkony to dla mnie ostatnio wielka frajda, czasami podążałem szlakiem Kiepury. Śpiewałem w hotelu Bristol na takim maleńkim balkonie, z którego podobno niegdyś śpiewał Jan Kiepura. Śpiewam też w Krakowie z balkonu na Małym Rynku, scena jest bardziej ograniczona metrażem, ale robi
to wrażenie. Ten bydgoski też robił wrażenie, bo przyszły tłumy.

Występuje Pan w Operze Nova, śpiewa Pan arię Jontka, może dyrektor Figas powinien złożyć Panu pewną propozycję?
- No, tylko, że ja śpiewam jedną arię Jontka. Nigdy nie wystąpiłem w operze, w ogóle nie jestem operowy, to są jedynie takie zabawy, kiedy włączam pewne arie. Do opery potrzebne są bardzo silne – mocne głosy, tam bym się nie sprawdził.

Krótkie spodenki i mały Jacek śpiewający w chórze.
- To będzie taki krótki rys historyczny. To śpiewanie się ciągnie od najmłodszych lat. Ja tego nie pamiętam, ale podobno dałem się poznać jako miły i ładny chłopiec, który w dodatku bardzo ładnie śpiewał. Miałem przejmujący, piękny sopranik i dałem się szybko poznać – wykorzystywano mnie na wszelkiego rodzaju uroczystościach, czego wówczas nie lubiłem. Byłem wtedy „tremiarzem”. W swojej dzielnicy krakowskiej Zwierzyńcu byłem już znany jako śpiewający chłopiec, postanowiono więc mnie zapisać do chóru chłopięcego Filharmonii Krakowskiej. Moja mama zabrała mnie na przesłuchania, byłem za malutki i za młody do chóru, ale mama nie dała za wygraną i poprosiła aby mnie przesłuchano. Podobno po kilku minutach w sali wyskoczyła pani i krzyczała „Gdzie jest matka tego chłopca”. Zostałem przyjęty bez okresu próbnego. Z chórem zjechałem pół świata, a i diety moje były pewnym zastrzykiem finansowym dla rodziców. Do dziś mamie mówię, że nie wyrosłem bo wszystko oddawałem do domu i nie dojadałem. (śmiech) Ale to był świetny czas, poznałem znanych wokalistów jak Bernard Ładysz czy Andrzej Hiolski poznałem Krzysztofa Pendereckiego, bo z jego Jutrznią jeździliśmy po świecie.

I nie miał Pan problemu czy zdawać do Akademii Muzycznej czy do Teatralnej?
- Nie miałem świadomości, nawet wydaje mi się, że do dziś nie wiem co ja chce robić naprawdę. Wtedy byłem duże dziecko, wydawało mi się, że będę aktorem i będę na okładkach pism.
Fot. Magda Jasińska
Fot. Magda Jasińska
Za pierwszym razem udało się zdać do Szkoły Teatralnej?
- Udało się. Pochwaliłem się tym śpiewem i to oczarowało komisję. To troszkę niepoważne studia, człowiek próbuje scenki, wygłupia się. Są oczywiście i poważne przedmioty. Dla nas to taki artystyczny klasztor, w którym się siedzi całe dni. Całkiem fajne życie i to się za mną wlecze do dzisiaj. Ale wszystko zaczęło się od Piwnicy do Baranami.

Jak Pan się tam dostał?
- Po prostu poszedłem. Byłem jeszcze w szkole teatralnej, przygotowałem jakieś numery musicalowe i poszliśmy do Piotra Skrzyneckiego wraz z kolegami, z propozycją czy możemy tam zaśpiewać jako support. Udało się – wzbudziłem kontrowersje swoim występem, bo część mówiła, że jestem nie z tego kabaretu. Bywałem tam początkowo, śpiewałem chórki Ani Szałapak, aż wreszcie zacząłem pokazywać własny repertuar.

Był Pan na tyle odważny, że sięgnął Pan po repertuar Ewy Demarczyk.
- To było trochę później. Niektóre jej piosenki mi się bardzo podobały, a nikt nie chciał dla mnie napisać tak pięknych utworów. Kompozytorzy częściej pisali dla kobiet, bo te ich oblegały.

Podobno nagrywa Pan nową płytę?
- Tak, wszystkie teksty do piosenek napisał Michał Zabłocki – płyta będzie dostępna pewnie na wiosnę. Dla mnie to bardzo ciekawy repertuar w kierunku nowoczesnego porządnego popu, z niewydumanymi tekstami. Umówimy się jak już materiał będzie gotowy.

Bardzo długo czekamy na tę płytę.
- Bardzo długo, ale chcę żeby była bardzo ładna. Nauczyłem się niczego nie robić na hurra. Cieszę się, że pracuję z młodymi muzykami, oni mnie przekonali do nowocześniejszego brzmienia.

A co z tą ABBĄ?
- (śmiech) ABBA to moja wielka miłość. Jako nastolatek słuchałem ich przebojów. Zadręczałem i do dzisiaj zadręczam wszystkich ABBĄ. W samochodzie w zmieniarce mam sześć płyt ABBY.

A dlaczego chciał Pan zostać "artystką"
- Jako mały chłopiec odpowiadałem na pytanie "Kim chciałbyś zostać Jacusiu" - "Artystką". Może dlatego, że śpiewałem taką piosenkę "Panna Andzia sobie gra na mandolinie..."

Zobacz także

2021-01-15, godz. 19:18 Prof. Bernard Mendlik Dyrygent, chórmistrz, dziekan Wydziału Edukacji Muzycznej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. „Ja - poznaniak - lubię robić wszystko na 200 proce ... » więcej 2021-01-08, godz. 12:43 Ania Rusowicz i Hubert Gasiul Muzyczne małżeństwo. Ania - wokalistka, autorka piosenek i psycholog, Hubert – perkusista i producent. „Niepotrzebne są nowinki, które nas oddalają, jak choc ... » więcej 2021-01-02, godz. 15:10 Taki był rok... W noworocznych „Zwierzeniach przy muzyce” podsumowaliśmy cykl w 2020 roku przypominając najciekawsze fragmenty audycji - wybór oczywiście subiektywny i autors ... » więcej 2020-12-26, godz. 09:22 Mariusz Kwiecień Światowej sławy śpiewak – baryton. Od kilku miesięcy dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej i pedagog. Przed miesiącem prowadził Warsztaty Mistrzowskie w Aka ... » więcej 2020-12-19, godz. 11:33 Sebastian Gonciarz Reżyser teatralny, od lat związany z Teatrem Roma w Warszawie, od kilkunastu lat reżyser koncertów sylwestrowo-noworocznych w Operze Nova w Bydgoszczy. „Kied ... » więcej 2020-12-11, godz. 11:35 Krzysztof Iwaneczko Wokalista i pedagog Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Razem z Krzysztofem Herdzinem wydaje właśnie nowy album zatytułowany „Origami”. „Często tak sobie myślę ... » więcej 2020-12-04, godz. 21:26 Piotr Salaber Profesor, dziekan Wydziału Dyrygentury, Jazzu i Edukacji Muzycznej Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, kompozytor, pianista, autor muzyki teatralnej, filmowej cz ... » więcej 2020-11-29, godz. 16:13 Magdalena Małecka-Wippich Reżyserka i autorka libretta spektaklu operowego dla dzieci „Operowy zawrót głowy”, córka aktorki Anny Seniuk i kompozytora Macieja Małeckiego. „Reżyseria łą ... » więcej 2020-11-16, godz. 09:31 prof. Dariusz Mariusz Markowski Konserwator dzieł sztuki, pracownik naukowy. Kierownik Katedry Konserwacji - Restauracji Sztuki Nowoczesnej i Współczesnej na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersy ... » więcej 2020-11-16, godz. 09:01 Maria Sadowska Wokalistka, pianistka, kompozytorka, scenarzystka i reżyserka filmowa „Zawsze się zarzekam, że nie będę pisać o miłości, bo to jest taki banalny i zgrany prz ... » więcej
12345