Prokuratura wniosła o kary 25 lat więzienia dla oskarżonych ws. afery Amber Gold

2019-04-18, 15:21  Polska Agencja Prasowa
Twórca Amber Gold Marcin P. został doprowadzony na salę rozpraw z aresztu. Fot. PAP/Adam Warżawa

Twórca Amber Gold Marcin P. został doprowadzony na salę rozpraw z aresztu. Fot. PAP/Adam Warżawa

O kary po 25 lat więzienia wniosła prokuratura w czwartek przed Sądem Okręgowym w Gdańsku w mowie końcowej procesu ws. afery finansowej Amber Gold dla założycieli spółki Marcina P. i jego żony Katarzyny P.

Proces oskarżonych ws. afery finansowej Amber Gold trwał od marca 2016 r. i zakończył się w czwartek. Mowy końcowe wygłosiło troje prokuratorów. Ich wystąpienia trwały ponad trzy godziny.

Twórca Amber Gold Marcin P. został doprowadzony na salę rozpraw z aresztu. Współoskarżona Katarzyna P. nie została natomiast dowieziona z aresztu w Grudziądzu, wyraziła jednak pisemną zgodę na prowadzenie rozprawy bez jej udziału.

- Wydaje się, że kara wnioskowana przez prokuraturę jest surowa, wysoka i dolegliwa. Rzeczywiście tak jest. Ale biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, sumę wyłudzonych pieniędzy i liczbę pokrzywdzonych i oszukanych osób, jedynie taka kara jest w stanie spełnić swoją rolę w zakresie indywidualnego oddziaływania, jak i zakresie prewencji, a także zadośćuczyni społecznemu poczuciu sprawiedliwości - mówiła prokurator Izabela Janeczek.

Podkreśliła, że kary dla dwojga oskarżonych muszą być "niewątpliwie surowe". Przypomniała, że według ustaleń prokuratury, Marcin P. i Katarzyna P. oszukali ponad 18 tys. klientów spółki na kwotę prawie 851 mln zł.

- Dwoje całkiem zwyczajnych ludzi, wymyślając, na szczęście, niedoskonały i przeciętnie skomplikowany plan oszustwa, spowodowało nieprzeciętne wręcz skutki w postaci szkody majątkowej, która jest jedną z największych w polskich procesach karnych, a z pewnością taka, która dotknęła największą liczbę pokrzywdzonych - uzasadniała prokurator.

Dodała, że działanie oskarżonych cechowało "wyrachowanie i bezwzględność", a ich działalność trwała ponad trzy lata i obejmowała cały kraj.

Prokurator Janeczek podkreśliła, że poszkodowani przez działalność oskarżonych utracili "renty, emerytury, oszczędności, a często także dorobek całego życia".

- Amber Gold od samego początku istnienia jedynie stwarzał pozory legalnie prowadzonej działalności gospodarczej. Wszystkie dowody przeprowadzone przed sądem prowadzą do jedynie słusznego związku, że spółka ta funkcjonowała w sposób charakterystyczny dla piramidy finansowej. Jej istnienie oparte było na wprowadzaniu klientów w błąd odnośnie wielu aspektów jej działalności - powiedział w mowie końcowej prokurator Tomasz Janicki.

Prokuratorzy dowodzili, że lokaty zawierane przez klientów Amber Gold tylko w śladowych ilościach miały pokrycie w szlachetnych kruszcach tj. złocie, srebrze i platynie; umowy z klientami nie były w żaden sposób ubezpieczone, a właściciele spółki nie prowadzili rzetelnej rachunkowości.

- W chwili rozpoczęcia działalności Amber Gold, od dnia założenia pierwszej lokaty, spółka nie posiadała żadnych środków umożliwiających jego faktyczne funkcjonowanie - mówił prokurator Janicki.

- Spodziewaliśmy się tego, że prokuratura realizując swoje zadania i podsumowując tezy przedstawione w akcie oskarżenia, będzie wnioskowała o maksymalny możliwy wymiar kary. Od samego początku mój klient Marcin P. nie przyznaje się do winy - powiedział dziennikarzom obrońca oskarżonego, Michał Komorowski.

Mowę końcową w czwartek wygłosił też w sądzie pełnomocnik przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Piotr Mirosz. Wniósł on o wymierzenie oskarżonym surowej kary, ale nie sprecyzował jej wysokości. "Amber Gold to było zorganizowane kłamstwo na najwyższym poziomie profesjonalizmu, za którym kryje się bezmiar ludzkiej krzywdy" - mówił.

W piątek mowy końcowe przed sądem będą wygłaszać oskarżyciele posiłkowi, a na rozprawie 23 kwietnia mowy końcowe rozpocznie obrońca Marcina P.

Według prokuratury, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej ponad 18 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Prokuratura ustaliła, że spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku.

Śledczy uznali, że Katarzyna i Marcin P. działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z tej działalności stałe źródło dochodu. W sumie Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. .

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. KNF złożyła doniesienie do prokuratury, która po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa. 13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Od września 2016 r. działa sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold.(PAP)

Kraj i świat

Policja poszukuje kobiety, która próbowała odebrać z przedszkola nie swoje dziecko

Policja poszukuje kobiety, która próbowała odebrać z przedszkola nie swoje dziecko

2023-05-15, 15:32
Korespondent: zwycięstwo Ukrainy możliwe, o ile Zachód przełamie swoje fobie [Rozmowa dnia]

Korespondent: zwycięstwo Ukrainy możliwe, o ile Zachód przełamie swoje fobie [Rozmowa dnia]

2023-05-15, 10:10
Prezes PiS zapowiedział podwyższenie świadczenia 500 plus do 800 złotych [wideo]

Prezes PiS zapowiedział podwyższenie świadczenia 500 plus do 800 złotych [wideo]

2023-05-14, 18:06
Rzecznik rządu: Nie będzie dymisji ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka

Rzecznik rządu: Nie będzie dymisji ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka

2023-05-14, 13:45
Minister Mariusz Błaszczak: W poniedziałek Polska otrzyma pierwsze wyrzutnie HIMARS

Minister Mariusz Błaszczak: W poniedziałek Polska otrzyma pierwsze wyrzutnie HIMARS

2023-05-14, 10:57
Poszukiwania balonu zwiadowczego z Białorusi. WOT działa w kilku miejscach kraju

Poszukiwania balonu zwiadowczego z Białorusi. WOT działa w kilku miejscach kraju

2023-05-14, 07:47
Prezydent Duda: wyciągamy wnioski ze zdarzeń i weryfikujemy procedury

Prezydent Duda: wyciągamy wnioski ze zdarzeń i weryfikujemy procedury

2023-05-13, 21:00
Fatima w 106. rocznicę objawień maryjnych. Przybyło już sto tysięcy pielgrzymów

Fatima w 106. rocznicę objawień maryjnych. Przybyło już sto tysięcy pielgrzymów

2023-05-12, 23:42
Dochodzenie MON po znalezieniu pod Bydgoszczą rosyjskiej rakiety. Nowy komunikat resortu

Dochodzenie MON po znalezieniu pod Bydgoszczą rosyjskiej rakiety. Nowy komunikat resortu

2023-05-12, 22:47
Tych leków nie wolno wywozić za granicę Ministerstwo Zdrowia podaje nazwy [lista]

Tych leków nie wolno wywozić za granicę! Ministerstwo Zdrowia podaje nazwy [lista]

2023-05-12, 16:50
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę