Czym groziłaby światu techniczna niewypłacalność USA?

2013-10-17, 09:48  Polska Agencja Prasowa/Marta Fita-Czuchnowska

Kondycja światowej gospodarki i globalnego systemu finansowego zależy od poziomu zaufania. Jeśli spadłoby zaufanie do wypłacalności najpotężniejszego kraju świata, to zachwiałoby to całym systemem finansowym i niemal na pewno spowodowało globalną recesję.

Kiedy w 2008 roku upadł bank Lehman Brothers wywołało to kryzys, który "zaraził" cały świat. Gdyby USA znalazły się w położeniu, w którym nie będą w stanie obsłużyć swego długu, konsekwencje byłyby znacznie bardziej poważne: zadłużenie Stanów Zjednoczonych jest 23 razy większe niż wynosiło zadłużenie Lehman Brothers we wrześniu 2008 r. - ostrzegł niedawno Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Tymczasem, żeby rynki uznały, że doszło do "technicznej niewypłacalności" USA wystarczyłoby, by jeden jego dłużnik nie otrzymał w porę swych pieniędzy. Spadłoby zaufanie do wszystkich papierów dłużnych Ameryki - pisze "Le Figaro".

Katastrofalny wpływ takiej niewypłacalności dla globalnej gospodarki wynikałby zarówno z tego, że dolar jest pieniądzem światowych rezerw walutowych, jak i ze znaczenia, jakie dla globalnego systemu finansowego mają amerykańskie obligacje skarbowe.

USA finansują swe wydatki pożyczając pieniądze - sprzedając na aukcjach regularnie emitowane papiery dłużne o różnej zapadalności. Ameryka jest największym dłużnikiem świata - winna jest tym, którzy inwestują w jej dług publiczny 12 bln dol.

USA nigdy jeszcze nie okazały się niewypłacalna, toteż ich obligacje skarbowe uznawane są za najbezpieczniejszą inwestycję świata. Są one denominowane w dolarach - głównej walucie, którą posługują się banki centralne i instytucje finansowe na świecie. Dlatego papiery dłużne USA uznawane są za filar globalnego systemu finansowego.

"Powszechnie uważa się, że giełdy są barometrem, który mierzy kondycję gospodarki USA. Ale wart 38 bln rynek obligacji jest znacznie większy, jest też ważniejszym kołem zamachowym światowych rynków finansowych" - wyjaśnia Reuters.

Ponadto inwestorzy traktują obligacje USA jako swego rodzaju "punkt zerowy". Ryzyko związanie z wszelkimi innymi inwestycjami mierzone jest w odniesieniu do tych papierów. Dotyczy to wszelkich instrumentów finansowych, wliczając w to kredyty hipoteczne, stopy procentowe banków, oprocentowanie kart kredytowych i innych papierów dłużnych.

Gdyby doszło do technicznej niewypłacalności Ameryki, wzrosłyby koszty jej długu, innymi słowy wzrosłoby oprocentowanie obligacji. W konsekwencji wzrosłoby też oprocentowanie kredytów. Mógłby też zostać sparaliżowany rynek pożyczek międzybankowych. Obligacje USA są bowiem wykorzystywane jako zastaw w takich transakcjach, a rynek ten, zwany "repo" (transakcji warunkowego zakupu), szacowany jest na 5 bln dol.

"Jakikolwiek wstrząs na tym rynku może wywołać panikę, a to spowodowałoby rozprzestrzenianie się infekcji, ponieważ system ten jest źródłem finansowania dla wszystkich ważnych graczy finansowych na świecie" - wyjaśnia "Financial Times".

"Niezdolność (USA) do obsługi długu, nawet krótkotrwała (...) mogłaby spowodować kolosalne zakłócenie płynności i dostępu do kredytów na rynkach całego świata" - pisze "FT".

Według szefa Pimco - największego funduszu obligacji - Mohameda El-Eriana niewypłacalność USA zaszkodziłaby bardzo wielu innym rynkom. "Gwałtowny wzrost stóp procentowych, spadek podaży kredytów (...), spadek zaufania spowodowałyby prawdopodobnie silny spadek popytu i wywołały globalną recesję" - powiedział El-Erian w rozmowie z "Le Figaro".

Francuski dziennik przypomina też, że ponad 60 proc. z 6 bilionów dolarów rezerw przechowywanych przez banki centralne, to rezerwy w dolarach. W czasach kryzysu, nawet po ostatnim załamaniu finansowym w latach 2008-2009, które przyszło z USA, inwestorzy "uciekają w dolara".

Państwa finansują swoje wydatki zaciągając długi. Jeżeli dramatycznie spada zaufanie do jakiegoś państwa, zaczyna ono mieć trudności z pozyskiwaniem pieniędzy z rynku. Ale utrata zaufania rynków do długu USA miałaby globalne reperkusje - podkreśla "Le Figaro".

Dlatego też o szybkie wyjście z impasu politycznego w Waszyngtonie apelowała grupa G20, Bank Światowy, MFW, Unia Europejska, a także Chiny - główny wierzyciel Ameryki. Szef banku centralnego Francji Christian Noyer i francuski minister finansów Pierre Moscovici ostrzegali, że niewypłacalność USA zagrozi kruchemu ożywieniu gospodarczemu we Francji i w całej strefie euro.

Niewypłacalność Ameryki miałaby też wpływ na koszty kredytów dla zwykłych konsumentów - od pożyczek na kupno samochodu po kredyty hipoteczne, ponieważ uznawszy, że obligacje USA są mniej bezpieczne inwestorzy zażądaliby od nich wyższej premii, co wpłynęłoby na oprocentowanie kredytów powiązanych z amerykańskimi papierami dłużnymi - pisze Reuters. (PAP)

Kraj i świat

Potężne ulewy na południu Bułgarii. Zerwane mosty, zniszczone drogi, auta w morzu

Potężne ulewy na południu Bułgarii. Zerwane mosty, zniszczone drogi, auta w morzu

2023-09-06, 09:50
Bezpłatny przejazd Autostradą A1 Amber One. Oferta już obowiązuje i potrwa do końca roku

Bezpłatny przejazd Autostradą A1 Amber One. Oferta już obowiązuje i potrwa do końca roku

2023-09-06, 08:00
Jan Krzysztof Ardanowski: Po 15 września ukraińskie zboże nie wjedzie do Polski

Jan Krzysztof Ardanowski: Po 15 września ukraińskie zboże nie wjedzie do Polski

2023-09-05, 10:56
Minister zdrowia: Program Dobry posiłek jest dla wszystkich pacjentów polskich szpitali

Minister zdrowia: Program „Dobry posiłek” jest dla wszystkich pacjentów polskich szpitali

2023-09-05, 08:23
Papież Franciszek powrócił do Rzymu z Mongolii. Mówił o mistyce trzeciego sąsiada [wideo]

Papież Franciszek powrócił do Rzymu z Mongolii. Mówił o „mistyce trzeciego sąsiada" [wideo]

2023-09-04, 17:21
Ważne zmiany w leczeniu seniorów. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę

Ważne zmiany w leczeniu seniorów. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę

2023-09-04, 15:53
Premier: PiS proponuje program rewitalizacji tysięcy bloków w osiedlach z wielkiej płyty

Premier: PiS proponuje program rewitalizacji tysięcy bloków w osiedlach z wielkiej płyty

2023-09-04, 12:05
Kosma Złotowski: przy układaniu list chcieliśmy uniknąć syndromu tłustych kotów [Rozmowa dnia]

Kosma Złotowski: przy układaniu list chcieliśmy uniknąć syndromu „tłustych kotów” [Rozmowa dnia]

2023-09-04, 09:47
Dziki z lasów Europy są tak radioaktywne, że czasem ich mięso nie nadaje się do spożycia

Dziki z lasów Europy są tak radioaktywne, że czasem ich mięso nie nadaje się do spożycia

2023-09-03, 20:15
Paweł Lewandowski: cztery tysiące laptopów trafiło do uczniów klas IV

Paweł Lewandowski: cztery tysiące laptopów trafiło do uczniów klas IV

2023-09-02, 17:50
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę