Napięcia na Bliskim Wschodzie z powodu konfliktu Rijadu z Iranem

2017-11-20, 19:56  Polska Agencja Prasowa

Iran i Liban odrzuciły w poniedziałek zarzut o "oczywistą agresję", jaki postawiła im dzień wcześniej Liga Arabska, najprawdopodobniej pod wpływem rywalizującej z Teheranem Arabii Saudyjskiej. Jak komentują media, nasila to napięcia na Bliskim Wschodzie.

Niedzielne spotkanie ministrów Ligi zwołano w trybie awaryjnym na wezwanie Rijadu; napięcia między państwami arabskimi a perską Republiką Islamską nasiliły się w ostatnich tygodniach; wpływowy następca tronu Saudów książę Muhammad ibn Salman oskarżył Teheran o dopuszczanie się "bezpośredniej zbrojnej agresji" wobec Rijadu. Członkowie Ligi oznajmili, że mają prawo do obrony swych krajów.

Rzecznik resortu spraw zagranicznych Iranu Bahram Gasemi nazwał w poniedziałek oświadczenie Ligi Arabskiej "tyradą pełną kłamstw" oraz pochodną "presji i propagandy" Saudyjczyków.

Wezwał też Arabię Saudyjską do zaprzestania "barbarzyńskich ataków" na Jemen, gdzie koalicja pod wodzą Saudów walczy z wspieraną przez Iran milicją Huti.

Gasemi dodał, że problemy Bliskiego Wschodu są w dużej mierze konsekwencją polityki Rijadu, który powinien "przestać stosować się do polityki syjonistycznego reżimu (Izraela), który stara się pogłębić podziały w regionie". Wezwał Saudyjczyków, by "natychmiast zaprzestali wywierania presji na Liban, Katar i cały region".

"Le Figaro" pisze w poniedziałek, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa chce teraz wykorzystać sytuację, w której kraje arabskie obawiają się bardziej Teheranu niż Tel Awiwu, by przeforsować porozumienie pokojowe między Izraelem a Palestyńczykami.

Dzień wcześniej izraelski minister energetyki Juwal Szteinic przyznał w wywiadzie, że jego kraj utrzymuje "częściowo tajne kontakty z krajami muzułmańskimi i arabskimi" ze względu na wspólne niepokoje dotyczące polityki Iranu; wyjaśnił, to państwa arabskie zabiegają o dochowanie dyskrecji.

"Gdy rozwijają się te kontakty, czy to z Arabią Saudyjską, czy z innymi państwami arabskimi (...) utrzymujemy to w tajemnicy" - dodał Szteinic.

Prezydent Libanu Michel Aoun również odrzucił zarzuty Ligi, w tym oskarżenia o to, że libański Hezbollah wspiera ugrupowania terrorystyczne w całym regionie.

Z Aounem spotkał się w poniedziałek w Bejrucie sekretarz generalny Ligi Państw Arabskich Ahmed Abul-Gheit, który zaapelował o to, by "uchronić" Liban przed wciągnięciem go w narastające konflikty w regionie. Podkreślił, że "nikt nie chce szkodzić Libanowi", którego "sytuacja jest specyficzna", ze względu na konieczność zachowania trudnej równowagi między mniejszościami reprezentującymi różne wyznania.

Aoun, który jest chrześcijaninem, a zarazem sprzymierzeńcem szyickiego Hezbollahu - popieranego przez Iran - powiedział, że jego kraj był celem "izraelskiej agresji" przez kilkadziesiąt lat i ma prawo do samoobrony.

AP przypomina, że Hezbollah, który jest zarazem formacją zbrojną i partią polityczną, zmusił Izrael do wycofania się z południowego Libanu w 2000 roku i nadal przedstawia się swym wyborcom jako "pierwsza linia obrony kraju". Jest też członkiem koalicji rządzącej w Bejrucie.

W poniedziałek po południu Hezbollah również odniósł się do zarzutów Ligi Arabskiej i zaprzeczył, że wysyła broń milicjom szyickim w Jemenie, Bahrajnie czy Kuwejcie. Szef ugrupowania Hasan Nasrallah ogłosił, że Libanowi nadal zagraża państwo żydowskie, toteż najważniejszym celem jest "powstrzymywanie Izraela".

Niepokój w całym regionie wzrósł też w związku z kryzysem w Libanie spowodowanym nagłą dymisją tamtejszego premiera Saada Haririego, ogłoszoną z Rijadu i, jak się powszechnie uważa, wymuszoną przez Arabię Saudyjską. Hariri oskarżył w swym wystąpieniu Iran o ingerencję w sprawy państw Bliskiego Wschodu.

Sekretarz generalny Ligi powiedział uczestnikom spotkania w Kairze, że poruszy te kwestie na forach organizacji międzynarodowych, włącznie z Radą Bezpieczeństwa ONZ.

Szyicki Iran i sunnicka Arabia Saudyjska, które zerwały kontakty dyplomatyczne w styczniu 2016 roku, walczą o hegemonię w regionie i znajdują się po przeciwnych stronach walk toczących się na Bliskim Wschodzie - w Syrii, Jemenie czy Libanie; konflikty te często nazywane są wojnami między Rijadem a Teheranem toczonymi przez pośredników. (PAP)

Kraj i świat

Mieszkanka Turynu obroniła pracę magisterską stojąc w ogromnym korku

Mieszkanka Turynu obroniła pracę magisterską stojąc w ogromnym korku

2022-02-10, 12:26
Ponad 2 mln niepełnosprawnych jest bez pracy. Jedni nie chcą, inni nie mogą jej znaleźć

Ponad 2 mln niepełnosprawnych jest bez pracy. Jedni nie chcą, inni nie mogą jej znaleźć

2022-02-10, 12:08
Raport Ministerstwa Zdrowia: ponad 40 tys. zakażeń koronawirusem i 262 zgony

Raport Ministerstwa Zdrowia: ponad 40 tys. zakażeń koronawirusem i 262 zgony

2022-02-10, 10:51
Wszystkie drogi w kraju przejezdne. W regionie opady mogą utrudniać jazdę

Wszystkie drogi w kraju przejezdne. W regionie opady mogą utrudniać jazdę

2022-02-09, 17:32
Od 15 lutego izolacja będzie trwała siedem dni, a co z kwarantanną

Od 15 lutego izolacja będzie trwała siedem dni, a co z kwarantanną?

2022-02-09, 13:37
Czarnek: Powrót do nauki stacjonarnej w starszych klasach od 21 lutego

Czarnek: Powrót do nauki stacjonarnej w starszych klasach od 21 lutego

2022-02-09, 13:33
MZ: 46 872 nowe potwierdzone zakażenia koronawirusem, zmarło 310 osób z COVID-19

MZ: 46 872 nowe potwierdzone zakażenia koronawirusem, zmarło 310 osób z COVID-19

2022-02-09, 10:59
Liczba nowych zakażeń powoli spada. Raport na wtorek: prawie 36 tysięcy

Liczba nowych zakażeń powoli spada. Raport na wtorek: prawie 36 tysięcy

2022-02-08, 10:45
Prezydent USA: jeśli Rosja przeprowadzi inwazję na Ukrainę, nie będzie Nord Stream 2

Prezydent USA: jeśli Rosja przeprowadzi inwazję na Ukrainę, nie będzie Nord Stream 2

2022-02-07, 22:15
Minister finansów rezygnuje. PiS przyjmuje dymisję Tadeusza Kościńskiego

Minister finansów rezygnuje. PiS przyjmuje dymisję Tadeusza Kościńskiego

2022-02-07, 17:01
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę