KE proponuje scenariusze reform dla UE bez Wielkiej Brytanii

2017-03-01, 18:43  Polska Agencja Prasowa/Anna Widzyk

Pięć scenariuszy reform UE i ułożenia współpracy w gronie 27 państw bez Wielkiej Brytanii zaproponowała w środę Komisja Europejska w "Białej księdze o przyszłości Europy". Przewidują one zarówno rozluźnienie integracji, UE wielu prędkości, jak i federację.

Komisja przykłada do swej "białej księgi" dużą wagę. "Traktujemy ją jako akt urodzenia UE 27 państw" - powiedział jeden z wysokiej rangi urzędników. Inny mówił nawet, że jest to "próba uratowania Europy" i odpowiedzi na niewiadome, jakie przyniesie Brexit, popularność sił eurosceptycznych czy spory wokół kryzysu migracyjnego.

Swoje propozycje KE przedstawia na niespełna miesiąc przed jubileuszowym szczytem UE w Rzymie z okazji 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich z 1957 r. Oprócz świętowania "Rzym musi także otworzyć nowy rozdział. Przed nami jest wiele wyzwań, dla naszego bezpieczeństwa, dobrobytu naszych obywateli, dla roli, jaką Europa będzie odgrywać w coraz bardziej wielobiegunowym świecie. Zjednoczona Unia 27 państw musi ukształtować swoje przeznaczenie i wypracować wizję swojej przyszłości" - napisał szef KE Jean-Claude Juncker we wstępie do "Białej księgi".

Proponuje on krajom UE pod rozwagę pięć scenariuszy na lata do 2025 roku, wskazując ich zalety i zagrożenia i zastrzegając, że nie wykluczają się one wzajemnie. Wszystkie wychodzą z założenia, że UE 27 państw się nie rozpadnie.

Pierwszy scenariusz to kontynuacja. Zakłada współpracę na obecnych zasadach, m.in. wdrażanie reform i inicjatyw wzmacniających wspólny rynek, wspólną walutę, rozwijanie współpracy w walce z terroryzmem i ochronie granic oraz zawieranie porozumień handlowych z krajami trzecimi. W tym scenariuszu jedność UE nadal będzie wystawiana na próby w sytuacji sporów czy kryzysów - wskazuje KE.

Drugi scenariusz zakłada ograniczenie współpracy do wspólnego rynku i rezygnację z rozwijania integracji w innych dziedzinach, jak migracja czy bezpieczeństwo i obrona. Oznaczałoby to powrót kompetencji w wielu sprawach do władz krajowych. Warunkiem funkcjonowania wspólnego rynku bez zakłóceń byłoby przestrzeganie zasad rządów prawa i niezawisłości sadów - zaznaczają urzędnicy KE.

Opcja ta zakłada swobodę przepływu dóbr i kapitału, ale może doprowadzić do ograniczenia regulacji na szczeblu unijnym, różnic dotyczących praw konsumentów, standardów socjalnych i środowiskowych, opodatkowania i udzielania pomocy publicznej. Konkurencja na takich zasadach grozi zjawiskiem "wyścigu na dno" - ocenia Komisja.

Z polskiego punktu widzenia wadą takiego scenariusza może być też to, że - zdaniem KE - z czasem może dojść do ograniczenia swobody przepływu pracowników i uznawania kwalifikacji. Z kolei brak współpracy w dziedzinie migracji i bezpieczeństwa może być pretekstem do zaostrzenia kontroli na granicach.

Trzeci scenariusz, który zdaniem unijnych urzędników jest najbardziej realny, zakłada, że te kraje, które chcą ściślej współpracować, mogą to robić, nie zmuszając pozostałych. Ten scenariusz zakłada powstanie tzw. Unii wielu prędkości, w której grupy państw mogłyby tworzyć "koalicje chętnych", aby ściślej współpracować w niektórych dziedzinach, jak polityka obronna, bezpieczeństwo wewnętrzne, podatki czy sprawy socjalne.

Koalicje te nie mogłyby być zamknięte na inne państwa, które z czasem mogłyby zdecydować się na przystąpienie do ściślejszej współpracy.

Według KE jedną z wad takiego rozwiązania byłoby to, że obywatele UE mieliby różne prawa w zależności od tego, w którym kraju mieszkają. Jeden z przykładów podawanych przez Komisję zakłada powstanie "koalicji woli" w sprawie praw pracowniczych, co może być propozycją rozwiązania sporów w UE o prawa pracowników delegowanych. W scenariuszu KE pracownicy z państw, tworzących taką koalicję uzyskaliby "dostęp do dodatkowych i coraz bardziej zbliżonych do siebie praw pracowniczych i ochrony socjalnej, niezależnie od swej narodowości czy miejsca zamieszkania".

Czwarty scenariusz, który według unijnych urzędników wymyślony został razem z ekspertami think tanków, zakłada, że państwa UE będą wspólnie robić mniej, ale za to bardziej skutecznie. Współpraca w dziedzinach, w których nie przynosi to wartości dodanej, nie byłaby rozwijana. Instytucje UE miałyby kompetencje do podejmowania decyzji w priorytetowych obszarach, tak jak obecnie w zakresie polityki konkurencji czy nadzoru bankowego. Zdaniem KE może to dotyczyć np. handlu, energii, bezpieczeństwa, migracji, ochrony granic czy obronności. Jednak - dodaje KE - na początku Unia miałaby zapewne wiele trudności, by uzgodnić, które dziedziny są priorytetowe.

Ostatnia opcja zakłada zacieśnienie integracji we wszystkich obszarach, co zmierzałoby w stronę zbudowania federacji państw europejskich. Decyzje zapadałyby w większości na szczeblu instytucji unijnych. W ciągu dekady UE miałaby wspólną reprezentację w organizacjach międzynarodowych. Jednym z priorytetów współpracy byłaby polityka bezpieczeństwa i obrony. Scenariusz ten zakłada też m.in. wzmocnienie wspólnego rynku, stworzenie unii energetycznej i koordynację polityk socjalnych. Zagrożeniem będzie jednak wzrost poczucia, że UE nie ma demokratycznej legitymacji i zagarnęła zbyt wiele kompetencji państw członkowskich.

Komisja Europejska oficjalnie nie opowiada się za żadnym z pięciu scenariuszy. Ma nadzieję, że "Biała księga" rozpocznie debatę wśród krajów członkowskich, które do grudnia wypracują swoją, bardziej skonkretyzowaną wizję reformy UE.

Według unijnych źródeł podczas prac nad dokumentem Juncker konsultował się m.in. z przywódcami Francji, Niemiec i Włoch, ale brał tez pod uwagę głosy napływające z pozostałych państw, w tym Polski. Jedynym przywódcą z regionu Europy Środkowej i Wschodniej, z którym Juncker rozmawiał na temat przygotowania "Białej księgi", był premier Słowenii Miro Cerar, który także opracował dokument dotyczący reform UE - twierdzą unijne źródła.

Żaden z rozważanych scenariuszy nie zakłada zmiany unijnego traktatu w najbliższym czasie.

Z Brukseli Anna Widzyk (PAP)

Kraj i świat

Premier: Mamy rezerwę 1 miliarda złotych na potrzeby miejsc i ludzi poszkodowanych powodzią

Premier: Mamy rezerwę 1 miliarda złotych na potrzeby miejsc i ludzi poszkodowanych powodzią

2024-09-16, 13:34
Hennig-Kloska: 21 milionów złotych dotacji jako pierwsza pomoc dla terenów dotkniętych powodzią

Hennig-Kloska: 21 milionów złotych dotacji jako pierwsza pomoc dla terenów dotkniętych powodzią

2024-09-16, 11:18
Rozpoczęło się nadzwyczajne posiedzenie rządu w związku z powodzią na południu Polski

Rozpoczęło się nadzwyczajne posiedzenie rządu w związku z powodzią na południu Polski

2024-09-16, 10:23
Trudna sytuacja szpitala w Nysie. Pacjenci są ewakuowani na pontonach i łodziach

Trudna sytuacja szpitala w Nysie. Pacjenci są ewakuowani na pontonach i łodziach

2024-09-15, 22:49
Rząd chce wprowadzić stan klęski żywiołowej. Miasta zamykają przedszkola, szkoły i sądy

Rząd chce wprowadzić stan klęski żywiołowej. Miasta zamykają przedszkola, szkoły i sądy

2024-09-15, 21:03
Premier Tusk: Zleciłem przygotowanie rozporządzenia o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej

Premier Tusk: Zleciłem przygotowanie rozporządzenia o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej

2024-09-15, 19:14
Prezydent: Proszę ministra rolnictwa o fundusze dla rolników dotkniętych klęskami żywiołowymi

Prezydent: Proszę ministra rolnictwa o fundusze dla rolników dotkniętych klęskami żywiołowymi

2024-09-15, 18:22
Alarm powodziowy w Oświęcimiu. Nad Dolnym Śląskiem i Opolszczyzną latają śmigłowce

Alarm powodziowy w Oświęcimiu. Nad Dolnym Śląskiem i Opolszczyzną latają śmigłowce

2024-09-15, 15:35
To nie dramat, to tragedia. W Głuchołazach zerwał się most, a w Stroniu Śląskim przerwała się tama

„To nie dramat, to tragedia”. W Głuchołazach zerwał się most, a w Stroniu Śląskim przerwała się tama

2024-09-15, 14:05
W powiecie kłodzkim ewakuowano 1600 osób. Pierwszy zgon w wyniku utonięcia

W powiecie kłodzkim ewakuowano 1600 osób. Pierwszy zgon w wyniku utonięcia

2024-09-15, 08:43
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę