Rotfeld: Przeszłość polsko-ukraińska wymaga oczyszczenia przez prawdę

2013-07-06, 10:19  Polska Agencja Prasowa

Dla prawdziwego pojednania polsko-ukraińskiego potrzebne jest uczciwe powiedzenie prawdy o wydarzeniach z przeszłości – ocenia były szef MSZ Adam Rotfeld w związku z przypadającymi w lipcu obchodami 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej.

Obecne stosunki między Polską a Ukrainą są tak dobre, że nie można zwlekać z rozwiązaniem spraw, które nadal je komplikują – uważa dyplomata.

„W historii Ukrainy i Polski nie było takiego okresu, w którym stosunki byłyby tak bliskie, jak teraz. Jest to ogromna szansa, by sprawy trudne rozwiązywać, gdy te relacje są dobre, a nie czekać na lepsze czasy, bo lepszych już nie będzie” – mówił Rotfeld podczas niedawnego spotkania z ukraińskimi dziennikarzami w Warszawie, których zaproszono do Polski w związku z rocznicą Wołynia.

Jako pozytywny przykład były minister wskazał pojednanie polsko-niemieckie, a jako niewykorzystaną szansę na wzajemne porozumienie – relacje w tej dziedzinie z Rosją.

„W stosunkach polsko-rosyjskich niektóre sprawy mogły być rozwiązane jeszcze na początku lat 90. i to, że nie zostały wtedy rozwiązane, dziś nam nie ułatwia sprawy. Można powiedzieć, że to, co zostało wtedy ujawnione, potem zostało utajnione i cofnęliśmy się w zasadzie do sytuacji z czasów ZSRR” – podkreślił.

Zdaniem Rotfelda Polska i Ukraina powinna wyciągnąć z tych przykładów wnioski i systematycznie rozmawiać o sprawach trudnych. „Bez tego stosunki polsko-ukraińskie nie będą trwale bliskie i dobre” – zaznaczył.

Dyskusję na temat przeszłości dyplomata uznał za niezbędną. „Nie znam ani jednego przypadku, w którym poprawa stosunków nie oznaczałaby rozliczenia się z przeszłością. Prawda nigdy nie zatruwa i prawda nie szkodzi. Może być ona bolesna i niekomfortowa, ale jej wypowiedzenie otwiera drogę do oczyszczenia” – oświadczył.

Były minister zaznaczył, iż ma prawo do mówić o tych sprawach, gdyż sam był świadkiem wydarzeń w Galicji Wschodniej i na Wołyniu w latach II wojny światowej.

„To, co się działo w czasie rzezi wołyńskiej, przekraczało wszelkie wyobrażenia. Jako dziecko miałem okazję to widzieć, więc nikt nie może powiedzieć, że mówię to jako człowiek, który nie ma o tym żadnego wyobrażenia. Ja widziałem niektóre wsie po tym, jak to się wydarzyło” – powiedział.

W ocenie Rotfeld pojednanie między narodami jest procesem długotrwałym. „Jest to koniec pewnej drogi i bardzo ważny etap. Do pojednania jest potrzebne powiedzenie prawdy, uznanie winy, wykazanie skruchy i dopiero wtedy można rozmawiać. Stosunki polsko-niemieckie zaczęły poprawiać się od momentu, kiedy Niemcy uznali, że to były ich zbrodnie. Ale to nie znaczy, że następne pokolenie także będzie tak uważać” – podkreślił.

Rotfeld wskazał przy tym, że Ukraińcy mają możliwość otwartego dyskutowania o własnej historii od zaledwie 22 lat niepodległości ich państwa, będącego wcześniej częścią ZSRR. „Dopiero niepodległość Ukrainy otworzyła drogę do tego, żeby rozmawiać o tym z pozycji równego partnera” – powiedział.

Dyplomata zapewnił ukraińskich dziennikarzy, że choć Polacy różnią się w odniesieniu do wielu różnego typu spraw, stosunek wszystkich ekip rządzących wobec Ukrainy od lat pozostaje niezmienny.

„Jest on do tego stopnia pozytywny, że w pewnym momencie miałem wrażenie, że na Ukrainie ukształtowało się przekonanie, że o Polskę nie trzeba zabiegać, bo ona i tak będzie nas popierać. W Polsce istnieje ogromna życzliwość wobec Ukrainy, jakiej jeszcze nigdy nie było i prawdopodobnie wiele więcej już zrobić tutaj nie możemy” – oświadczył.

W lipcu mija 70. rocznica kulminacji zbrodni wołyńskiej, w wyniku której na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-45 zginęło ok. 100 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej i miejscową ludność ukraińską. Zbrodnia wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego zginęło ok. 10-12 tys. Ukraińców, w tym 3-5 tys. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. (PAP)

Kraj i świat

Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

2026-02-09, 22:15
Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

2026-02-09, 19:50
Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

2026-02-09, 14:57
Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

2026-02-08, 19:00
Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą? Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

2026-02-08, 17:00
Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

2026-02-08, 14:50
Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

2026-02-08, 12:30
We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

2026-02-07, 17:32
Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej

Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej?

2026-02-07, 15:46
Zełenski: USA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin w czerwcu na osiągnięcie porozumienia kończącego wojnę

Zełenski: USA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin w czerwcu na osiągnięcie porozumienia kończącego wojnę

2026-02-07, 11:14
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę