SN: decyzja sądu w Rzeszowie o nieizolowaniu Krzysztofa. S. - ostateczna

2015-04-16, 12:11  Polska Agencja Prasowa
Sędziowie SN Antoni Górski i Iwona Koper podczas ogłoszenia postanowienia. Osoby chore psychicznie nie spełniają przesłanek z ustawy o sprawcach przestępstw, u których wykryto zaburzenia - postanowił Sąd Najwyższy, oddalając kasację prokuratury. Fot. PAP/Rafał Guz

Sędziowie SN Antoni Górski i Iwona Koper podczas ogłoszenia postanowienia. Osoby chore psychicznie nie spełniają przesłanek z ustawy o sprawcach przestępstw, u których wykryto zaburzenia - postanowił Sąd Najwyższy, oddalając kasację prokuratury. Fot. PAP/Rafał Guz

Osoby chore psychicznie nie spełniają przesłanek z ustawy pozwalającej izolować sprawców przestępstw po odbyciu kary - postanowił w czwartek Sąd Najwyższy. Tym samym decyzja sądu w Rzeszowie o nieizolowaniu Krzysztofa S. stała się ostateczna.

Sprawa Krzysztofa S. była pierwszą rozpatrzoną przez SN kasacją od decyzji sądów podjętą na podstawie obowiązującej od stycznia 2014 r. ustawy o tzw. niebezpiecznych przestępcach.

Krzysztof S. trafił do zakładu karnego w Rzeszowie za gwałt. W czasie odbywania kary zaatakował strażnika więziennego i skazano go za usiłowanie zabójstwa. W więzieniu spędził dziewięć lat. Sąd apelacyjny oddalił wniosek o uznanie S. za osobę stwarzającą zagrożenie. Skargę kasacyjną wniosła rzeszowska prokuratura apelacyjna. S. był tzw. trudnym osadzonym. Jak poinformował SN, w czasie odbywania kary skierowano wobec niego około setki wniosków o kary dyscyplinarne.

Po rozpoczęciu rozprawy w SN przedstawicielka prokuratury i pełnomocnik rzeszowskiego zakładu karnego złożyli wniosek o wyłączenie jawności rozprawy z powodu obowiązku ochrony danych wrażliwych, jakimi są informacje o zdrowiu psychicznym podsądnego. SN jednak oddalił ten wniosek, gdyż "sprawa kasacyjna ma inny charakter, a problem jest prawny".

Wspierana przez Prokuraturę Generalną Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie oraz rzeszowski zakład karny wnieśli do SN o uchylenie decyzji rzeszowskiego sądu w sprawie Krzysztofa S., który odbywał karę wieloletniego więzienia za usiłowanie zabójstwa i gwałt.

Pod koniec odbywania kary przez Krzysztofa S. powołano zespół biegłych lekarzy, który stwierdził u skazanego chorobę psychiczną. Mając takie ustalenie, zakład karny wystąpił do Sądu Okręgowego w Rzeszowie o umieszczenie podsądnego w specjalnym ośrodku ds. leczenia osób z zaburzeniami, mieszczącym się w Gostyninie. W marcu zeszłego roku SO uwzględnił ten wniosek.

Miesiąc później rzeszowski sąd apelacyjny zmienił postanowienie SO. Sąd apelacyjny wskazał, że S. nie przejawia "zaburzeń" na tle osobowościowym lub seksualnym - jak mówi ustawa - lecz cierpi na chorobę psychiczną - a takiej przesłanki ustawa nie wskazuje. Krzysztof S. został zwolniony z ośrodka w Gostyninie, ale na podstawie innej decyzji sądu rodzinnego przebywa w innym zakładzie zamkniętym.

W tej sytuacji prokuratura postanowiła złożyć skargę kasacyjną, którą w czwartek rozpoznał SN. Prok. Henryka Gajda-Kwapień z Prokuratury Generalnej wniosła o uchylenie decyzji sądu apelacyjnego i zwrócenie mu sprawy do ponownego rozpoznania. Podkreślała, że sąd apelacyjny oddalając wniosek, dokonał zawężającej wykładni przepisu ustawy, działając wbrew intencji tego aktu prawnego, który - jak mówiła - ma chronić społeczeństwo przed osobami stwarzającymi zagrożenie.

"Zaburzenia osobowości mogą być wynikiem psychopatii, charakteropatii, ale mogą też być wynikiem choroby psychicznej, jak np. schizofrenii - która powoduje całkowity rozpad osobowości. U podsądnego chorobę stwierdzono później, a wcześniej stwierdzono zaburzenia osobowości, które są pojęciem szerszym" - argumentowała prokurator.

Wsparł ją radca prawny rzeszowskiego zakładu karnego Jarosław Wielgos. "Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego nie zabezpiecza społeczeństwa ani osób z zaburzeniami psychicznymi tak, jak ustawa o ośrodku w Gostyninie" - mówił.

SN oddalił kasację prokuratury, tym samym ostateczna jest decyzja rzeszowskiego sądu apelacyjnego, który nie uznał Krzysztofa S. za osobę z zaburzeniami w rozumieniu ustawy.

Jak mówił w ustnym uzasadnieniu decyzji SN sędzia Antoni Górski, ustawa o "zaburzonych" jest tzw. ustawą specjalną. "Wprowadza kategorie osób określanych jako +stwarzające zagrożenie+ - i tylko do tych kategorii się ona sprowadza. Wprowadza definicję legalną takich osób. Jednym z trzech wymogów jest, aby u takiej osoby występowały +zaburzenia psychiczne+ - i jest określony katalog tych zaburzeń: upośledzenie umysłowe, zaburzenia osobowości lub zaburzenia seksualne. Jest bezsporne, że ustawa nie wymienia tu choroby" - wskazywał.

SN przyznał, że choroba psychiczna jest formą zaburzenia, ale nie wymienia jej definicja legalna z ustawy. Jak mówił sędzia Górski, poza celem terapeutycznym deklarowanym w ustawie ma ona także wymiar represyjny, ponieważ ogranicza wolność w przypadku zastosowania dozoru, bądź wręcz pozbawia wolności - w przypadku decyzji o umieszczeniu w ośrodku w Gostyninie. "Wartości konstytucyjne sprzeciwiają się stosowaniu do takiej ustawy, która zawiera elementy izolacyjne i represyjne, wykładni rozszerzającej" - podkreślił.

Ustawa o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób umożliwia dyrektorowi zakładu karnego skierowanie wniosku o uznanie danej osoby za stwarzającą zagrożenie dla innych i zastosowanie wobec niej, już po odbyciu kary więzienia, nadzoru prewencyjnego lub leczenia w ośrodku zamkniętym. Wielu prawników oraz część organizacji pozarządowych uważa, że przepisy te mogą być niekonstytucyjne i naruszać zasadę niedziałania prawa wstecz. W Trybunale Konstytucyjnym na rozpoznanie oczekują wnioski prezydenta RP, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz pytania prawne sądów odnoszące się do części zapisów tej ustawy. (PAP)

Kraj i świat

Piotr Gliński: inwestycje w kulturę poprawiają jakość życia i zmieniają nasze głowy [Rozmowa dnia]

Piotr Gliński: inwestycje w kulturę poprawiają jakość życia i zmieniają nasze głowy [Rozmowa dnia]

2023-09-09, 09:20
Referendum 2023: te pytania przeczytamy na karcie do głosowania

Referendum 2023: te pytania przeczytamy na karcie do głosowania

2023-09-09, 09:13
Centrum Badań Wolności Religijnej: 24 procent katolików spotkało się z wrogością z powodu wiary

Centrum Badań Wolności Religijnej: 24 procent katolików spotkało się z wrogością z powodu wiary

2023-09-08, 21:20
Bransoletka Freddiego Mercurego osiągnęła na aukcji w Londynie rekordową cenę [wideo]

Bransoletka Freddiego Mercurego osiągnęła na aukcji w Londynie rekordową cenę [wideo]

2023-09-08, 13:18
Kandydat Lewicy do Senatu: Wyróżnia nas podejście do zwykłego obywatela [Rozmowa dnia]

Kandydat Lewicy do Senatu: Wyróżnia nas podejście do zwykłego obywatela [Rozmowa dnia]

2023-09-08, 09:50
Wybory: Głosowanie w szpitalu, domu pomocy społecznej, więzieniu czy internacie

Wybory: Głosowanie w szpitalu, domu pomocy społecznej, więzieniu czy internacie

2023-09-08, 08:57
Świadek o Krzysztofie Olewniku: Miał być przetrzymywany (...). Nie było mowy o zabójstwie

Świadek o Krzysztofie Olewniku: „Miał być przetrzymywany (...). Nie było mowy o zabójstwie"

2023-09-07, 22:38
Glapiński: Od pięciu miesięcy ceny nie rosną, a inflacja jest już jednocyfrowa [wideo]

Glapiński: Od pięciu miesięcy ceny nie rosną, a inflacja jest już jednocyfrowa [wideo]

2023-09-07, 16:00
Blisko 34 tys. osób weźmie udział w beatyfikacji rodziny Ulmów w niedzielę w Markowej

Blisko 34 tys. osób weźmie udział w beatyfikacji rodziny Ulmów w niedzielę w Markowej

2023-09-07, 12:02
Szef MEiN: Bon szkolny  poznaj Polskę to kolejny punkt programu PiS

Szef MEiN: „Bon szkolny – poznaj Polskę” to kolejny punkt programu PiS

2023-09-07, 08:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę