Prokuratura okręgowa poprowadzi śledztwo ws. wybuchu w kamienicy w Katowicach

2014-10-23, 09:06  Polska Agencja Prasowa
Gruzowisko kamienicy w Katowicach, którą zniszczył wybuch gazu. Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Gruzowisko kamienicy w Katowicach, którą zniszczył wybuch gazu. Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Katowicka prokuratura okręgowa poprowadzi śledztwo ws. czwartkowego wybuchu gazu w kamienicy w centrum Katowic. Prokuratorzy będą mogli rozpocząć czynności na miejscu katastrofy po zakończeniu akcji ratowniczej.

Wybuch miał miejsce ok. godz. 5 rano. Eksplozja zniszczyła trzy kondygnacje budynku u zbiegu ulic Sokolskiej i Chopina w ścisłym centrum Katowic, w zwartej zabudowie. Zawaliła się ściana frontowa, ocalał tylko parter. W budynku zameldowanych było ponad 20 osób. Po wybuchu ewakuowano 15 lokatorów.

O godzinie 10. nadal poszukiwane były trzy osoby. W akcję zaangażowano ok. 200 strażaków.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka prokuratury prok. Marta Zawada-Dybek, niemal od początku akcji na miejscu pracuje prokurator. Wiadomo już, że postępowanie w tej sprawie prowadzone będzie przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach. "Niezwłocznie po zakończeniu akcji ratowniczej przeprowadzone zostaną oględziny miejsca zdarzenia" - wskazała prok. Zawada-Dybek.

Strażacy oceniali w czwartek rano, że akcja przeszukiwania gruzowiska kamienicy może potrwać przez wiele godzin, nawet do piątku. Według informacji rzecznika śląskiej straży pożarnej Jarosława Wojtasika, w akcję zaangażowano do tego czasu ok. 200 strażaków. Do pomocy ściągnięto jednostki spoza woj. śląskiego, m.in. z Brzegu, Krakowa i Łodzi.

Wojtasik zapowiedział, że w akcji ma być używany ciężki sprzęt i psy wyspecjalizowane w poszukiwaniu ludzi. "Wszystko wskazuje na to, że akcja będzie trwała bardzo długo, być może nawet do jutra" - powiedział PAP Wojtasik.

Kierujący akcją strażaków Jeremi Szczygłowski poinformował na konferencji prasowej, że pies ratowniczy nie wykrył obecności ludzi w gruzach. Jak tłumaczył, wiadomo o trzech osobach zameldowanych w zniszczonych mieszkaniach, ale z licznych doświadczeń wynika, że fakt zameldowania wcale nie oznacza, iż te osoby w budynku były. Poszukiwani mieszkali na wyższych kondygnacjach budynku.

Strażacy najpierw przygotowywali się do zabezpieczenia ścian grożących zawaleniem. "Prace odbywają się cały czas z udziałem inspektora nadzoru budowlanego, który na bieżąco ocenia np. gdzie można bezpiecznie wejść, a gdzie nie" - mówił Szczygłowski. Podkreślił również, że straż skontaktowała się z administratorem, który poinformował, że budynek, w tym i instalacja gazowa - była po remoncie.

Komendant Główny PSP Wiesław Leśniakiewicz ocenił, że docelowo cały budynek trzeba będzie rozebrać. "Obiekt jest w połowie zniszczony i określone elementy konstrukcyjne ciągle grożą zawaleniem. Ściany są wypaczone i widać, że dalej się wypaczają. Szkielet jest murowany, ale wszystko było podpierane drewnianymi belkami, które teraz są zawalone" - wyjaśniał.

Jak zaznaczył, akcja musi być prowadzona bardzo spokojnie, by nie narażać ratowników i na pewno potrwa kilkanaście godzin. W tym momencie nie da się powiedzieć, na której kondygnacji doszło do wybuchu - podkreślił Leśniakiewicz.

W kamienicy zameldowanych było ponad 20 osób. Po wybuchu ewakuowano 15 lokatorów. Część z nich schroniła się w pobliskim kościele. Z rumowiska wyciągnięto kobietę uwięzioną na parterze - poszkodowana trafiła do szpitala.

W następstwie wybuchu jedna osoba została poważnie ranna, trafiła do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Według informacji przekazywanych przez tamtejszych lekarzy, mężczyzna ma oparzone ok. 60 proc. powierzchni ciała oraz podejrzenie oparzeń dróg oddechowych. Jego stan oceniany był jako poważny, stabilny. Kilku innych lokatorów, wśród nich matka z dzieckiem, doznało lżejszych obrażeń. Zostali przewiezieni do katowickich szpitali.

Sztab kryzysowy uruchomił infolinię dla poszkodowanych i ich rodzin; jej numer to: 32 359 95 18.

Eksplozja zniszczyła trzy kondygnacje budynku, ocalał jedynie parter. To tam znajdowała się kobieta wydobyta w gruzowiska. Nie od razu ratownicy mogli ją uwolnić - najpierw musieli ugasić pożar poddasza. Kiedy ogień udało się opanować, można było wejść do środka i rozpocząć odgruzowywanie.

Rano na miejscu pojawili się prezydent Katowic Piotr Uszok i wojewoda śląski Piotr Litwa.

Rzecznik katowickiego magistratu Jakub Jarząbek zapewnił PAP, że mieszkańcom kamienicy, którzy stracili dach nad głową, miasto w najbliższych zapewni lokale zastępcze. "W tej chwili te osoby przebywają w ośrodku Caritas. Jest im udzielana pomoc psychologiczna" - powiedział Jarząbek. O tym czy sąsiednie kamienice będą nadawały się do zamieszkania zdecyduje nadzór budowlany. (PAP)

Kraj i świat

W Genewie trwają rozmowy na temat amerykańskiego pokojowego planu zakończenia agresji Rosji na Ukrainę

W Genewie trwają rozmowy na temat amerykańskiego pokojowego planu zakończenia agresji Rosji na Ukrainę

2025-11-23, 16:25
CBA o krok bliżej od likwidacji. Sejm także za projektem mającym unowocześnić polskie służby

CBA o krok bliżej od likwidacji. Sejm także za projektem mającym unowocześnić polskie służby

2025-11-21, 13:50
Prokuratura zabezpieczyła majątek Zbigniewa Ziobry: hipoteka i zajęcie środków na kontach

Prokuratura zabezpieczyła majątek Zbigniewa Ziobry: hipoteka i zajęcie środków na kontach

2025-11-20, 16:55
Czechy. Kilkadziesiąt osób rannych po zderzeniu się dwóch pociągów. Dwie z ciężkimi obrażeniami

Czechy. Kilkadziesiąt osób rannych po zderzeniu się dwóch pociągów. Dwie z ciężkimi obrażeniami

2025-11-20, 10:10
Wicepremier Sikorski: Polskie MSZ przekaże 100 mln dolarów na broń dla Ukrainy

Wicepremier Sikorski: Polskie MSZ przekaże 100 mln dolarów na broń dla Ukrainy

2025-11-20, 09:48
Dwa dożywocia i 25 lat więzienia dla zabójców dostawcy pizzy. Katowali go w lesie koło Rypina

Dwa dożywocia i 25 lat więzienia dla zabójców dostawcy pizzy. Katowali go w lesie koło Rypina

2025-11-19, 21:09
Po aktach dywersji na kolei: zarzuty dla dwóch osób i ogłoszenie akcji Horyzont

Po aktach dywersji na kolei: zarzuty dla dwóch osób i ogłoszenie akcji „Horyzont”

2025-11-19, 19:35
Marszałek Czarzasty: Marek Siwiec szefem Kancelarii Sejmu, Bartosz Machalica dyrektorem gabinetu

Marszałek Czarzasty: Marek Siwiec szefem Kancelarii Sejmu, Bartosz Machalica dyrektorem gabinetu

2025-11-19, 16:00
Akty dywersji na polskiej kolei. Jacek Dobrzyński: Dochodzi do pierwszych zatrzymań

Akty dywersji na polskiej kolei. Jacek Dobrzyński: Dochodzi do pierwszych zatrzymań

2025-11-19, 15:02
GUS: kobiety w Polsce żyją w zdrowiu średnio o 3,7 roku dłużej niż mężczyźni

GUS: kobiety w Polsce żyją w zdrowiu średnio o 3,7 roku dłużej niż mężczyźni

2025-11-19, 11:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę