Pikieta narodowców przed przedstawicielstwem KE

2014-05-01, 15:11  Polska Agencja Prasowa
Jeden z kandydatów RN do PE Witold Tumanowicz podczas pikiety przed siedzibą przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Jeden z kandydatów RN do PE Witold Tumanowicz podczas pikiety przed siedzibą przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Kilkudziesięciu zwolenników Ruchu Narodowego zebrało się w czwartek w Warszawie przed przedstawicielstwem Komisji Europejskiej. W ramach akcji "oczyszczania Polski z flag unijnych" podeptali je i opluli. Ponad sto osób protestowało też na pl. Zbawiciela koło "Tęczy".

Podczas pikiety jeden z kandydatów RN do PE Witold Tumanowicz wyrzucił kilka flag unijnych przed drzwiami przedstawicielstwa i napluł na nie. Później reszta uczestników deptała flagi i robiła sobie z nimi zdjęcia.

"To sposób pokazania, jaki mamy stosunek do UE. (...) Trzeba odzyskać suwerenność, zamienić UE na Europę wolnych narodów, Europę ojczyzn" - tłumaczył swój czyn Tumanowicz. Za zaśmiecanie ulicy ulotkami został on ukarany przez policję 100-złotowym mandatem.

Wcześniej inny z liderów RN i kandydat tego ugrupowania do PE Robert Winnicki mówił, że mija 10 lat "od wcielenia Polski do Unii Europejskiej". To jest rocznica smutna, rocznica dziesięciolecia emigracji Polaków za granicę. Był to okres, w którym Polska popadła w jeszcze większą zależność gospodarczą, ekonomiczną, polityczną i prawną w stosunku do państw zachodnich, przede wszystkim w stosunku do Brukseli i Berlina" - oznajmił Winnicki.

"Chcemy w symboliczny sposób zwrócić eurokratom flagi unijne. Wiszą bezprawnie w różnych miejscach publicznych w Polsce, a w Polsce jest miejsce tylko na jedną jedyną flagę biało-czerwoną" - dodał Winnicki. Twierdził, że unijne flagi zdjęli z budynków publicznych w Warszawie i w innych miastach "obywatele działający w poczuciu patriotycznego obowiązku".

Nad demonstrantami powiewało kilkanaście flag, zarówno biało-czerwonych, jak i z ze Szczerbcem (symbolem MW), Falangą (znakiem ONR) i symbolami Ruchu Narodowego. Niektórzy z uczestników przynieśli transparenty z hasłami: "Polska niepodległa. Bóg, honor i ojczyzna", "Niepodległość i wolny rynek alternatywą dla UE" i "Dobrobyt, rynek, wolność, katolicyzm". Część zgromadzonych miało na sobie koszulki z napisem "Wielkiej Polski moc to my". Zebrani skandowali "Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela suwerenność nam odbiera", "Radykalna zmiana", "Nie dla euro, tak dla złotego", "Unia Europejska, banda złodziejska".

Większość uczestników pikiety po godzinie przeniosła się na pl. Zbawiciela, gdzie trwał protest przeciwko instalacji "Tęcza". Została ona niedawno odbudowana po tym, jak spalono ją podczas organizowanego przez narodowców Marszu Niepodległości 11 listopada 2013 r.

Zebrało się tam ok. 200 osób. Przemawiali m.in. obrońcy praw ojców, przedstawiciele środowisk patriotycznych i obrońcy życia.

Do zgormadzonych przemawiał także ks. Stanisław Małkowski, kapelan Solidarności. "Widzę tutaj niezłomnych niepodległych rycerzy Polski wolnej i sprawiedliwej" - mówił do tłumu i apelował o obronę wartości katolickich.

Jeden z liderów Ruchu Narodowego, b. poseł Krzysztof Bosak podkreślił, że zgromadzenia pod "Tęczą" stały się tradycją tego środowiska. "Mamy oprawo tutaj przychodzić, mamy prawo występować przeciwko +Tęczy+, mamy prawo rozwieszać nasze prowokacyjne plakaciki. Będziemy to robić tak długo, dopóki wygaśnie umowa i +Tęcza+ zostanie rozmontowana, albo dopóki nie zmienią się władze w Warszawie i tę ją zdemontują" - mówił.

Bosak mówił, że "Tęcza" jest nieestetyczna i że stanęła na placu jako instalacja tymczasowa. Podkreślał, że jej odbudowa wymagała zamontowania monitoringu, zraszaczy, zapewnienia ochrony i asysty policji dla czwartkowej demonstracji. Wskazywał, że płacą na to podatnicy.

Po rozpoczęciu manifestacji na chwilę uruchomiono zraszacze, które chronią "Tęczę" przed podpaleniem.

"Sądzę, że +Tęcza+ spłonie, ale na pewno nie będzie to w dniu dzisiejszym" - powiedział jeden z organizatorów demonstracji, Rafał Mossakowski z Centrum Edukacyjnego Powiśle.

Na zakończenie demonstracji przemawiał lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki. "W Europie trwa lewacka rewolucja. Dziś robimy nasza rewolucję - narodową, chrześcijańską" - powiedział i ogłosił konkurs rzucania jajkiem w "Tęczę". Manifestującym rozdawano jajka i zachęcano do rzucania w "Tęczę".

Za takie rzuty trzy osoby zostały ukarane mandatami za zaśmiecanie.

Uczestnicy demonstracji skandowali m.in.: "Nie chcemy tęczy w Warszawie", "Homo-tęcza - znak zboczeńca", "Tu jest Polska nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera". Mieli również transparenty z hasłami: "Genderzym - groźna choroba XXI wieku. On i ona od poczęcia", "Sodomicka tęcza za pieniądze podatników to trafny symbol UE. Niskie podatki zamiast sztuki nowoczesnej".

"Tęcza" stanęła na pl. Zbawiciela w czerwcu 2012 r. Wcześniej, podczas polskiej prezydencji, zdobiła plac przed Parlamentem Europejskim. Przez niektóre osoby kojarzona jest ze środowiskiem LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transseksualnych), którego symbolem jest tęczowa flaga. Według autorki instalacji "Tęcza" "powstała jako wspólnie wykonane dzieło, którego symbolika była pozytywnym wezwaniem do tolerancji, poszanowania godności ludzkiej i prawa do posiadania własnych przekonań i poglądów".

W połowie kwietnia, kiedy miała rozpocząć się odbudowa "Tęczy", narodowcy zablokowali prace. Ich zdaniem instalacja promuje homoseksualizm. Policja zatrzymała wówczas 25 osób, większość ukarano mandatami. (PAP)

Kraj i świat

Poseł Mejza w PR PiK: Machina hejtu rozpętana przez PO zbiera niebezpieczne żniwo

Poseł Mejza w PR PiK: Machina hejtu rozpętana przez PO zbiera niebezpieczne żniwo

2023-03-08, 11:52
Premier Morawiecki: Polska i Arabia Saudyjska mają duże pole do współpracy

Premier Morawiecki: Polska i Arabia Saudyjska mają duże pole do współpracy

2023-03-08, 07:00
Arcybiskup Ryś: Nikt na świecie nie rozumie tego, co Polacy robią z Janem Pawłem II [wideo]

Arcybiskup Ryś: Nikt na świecie nie rozumie tego, co Polacy robią z Janem Pawłem II [wideo]

2023-03-07, 20:54
Komunikat Episkopatu. Sprawa zarzutów wobec kard. Sapiehy i papieża Jana Pawła II

Komunikat Episkopatu. Sprawa zarzutów wobec kard. Sapiehy i papieża Jana Pawła II

2023-03-07, 19:00
Minister Maląg: rząd, wspierając osoby z niepełnosprawnością, działa kompleksowo

Minister Maląg: rząd, wspierając osoby z niepełnosprawnością, działa kompleksowo

2023-03-07, 14:07
Podwyższenie renty socjalnej. Hartwich chce, by Sejm zajął się projektem już dziś

Podwyższenie renty socjalnej. Hartwich chce, by Sejm zajął się projektem już dziś

2023-03-07, 12:30
Wiceminister Kraska: jesteśmy w szczycie wiosennej fali koronawirusa

Wiceminister Kraska: jesteśmy w szczycie wiosennej fali koronawirusa

2023-03-07, 11:09
ISW: Rosjanie nie okrążyli jeszcze Bachmutu ani nie zmusili Ukraińców do wycofania się

ISW: Rosjanie nie okrążyli jeszcze Bachmutu ani nie zmusili Ukraińców do wycofania się

2023-03-07, 08:37
Ponad miliard złotych dotacji na budowę Muzeum Historii Polski w Warszawie

Ponad miliard złotych dotacji na budowę Muzeum Historii Polski w Warszawie

2023-03-06, 17:20
Wypadek śmigłowca MI-24 z 56. Bazy Lotniczej w Inowrocławiu. Nikt nie ucierpiał

Wypadek śmigłowca MI-24 z 56. Bazy Lotniczej w Inowrocławiu. Nikt nie ucierpiał

2023-03-06, 13:00
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę