W Świdwinie wylądowali amerykańscy żołnierze

2014-04-23, 20:02  Polska Agencja Prasowa
Amerykański kontyngent, liczący 150 spadochroniarzy, przyleciał do Świdwina dwoma transportowymi samolotami C-130 Hercules. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Amerykański kontyngent, liczący 150 spadochroniarzy, przyleciał do Świdwina dwoma transportowymi samolotami C-130 Hercules. Fot. PAP/Marcin Bielecki

W środę w 21. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie (Zachodniopomorskie) wylądowała kompania amerykańskich żołnierzy z Grupy Bojowej 173. Brygady Powietrznodesantowej. Oddział przeprowadzi w Polsce ćwiczenia z oddziałem 6. Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa.

Amerykański kontyngent, liczący 150 spadochroniarzy, przyleciał do Świdwina z włoskiej bazy w miejscowości Vinceza dwoma transportowymi samolotami C-130 Hercules. Wyposażenie amerykańskiej kompanii przywiózł do Polski napędzany odrzutowymi silnikami ciężki samolot transportowy C-17 Globemaster.

Na lotnisku w Świdwinie amerykańskich spadochroniarzy przywitali: dowódca generalny gen. broni Lech Majewski, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Stephen Mull i zastępca dowódcy wojsk lądowych USA w Europie gen. dyw. Richard C. Longo.

Jak powiedział gen. Majewski, "jesteśmy uczestnikami szczególnego wydarzenia rozpoczynającego kolejny rozdział współpracy między siłami zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej i Stanów Zjednoczonych”.

„Jestem przekonany, że rozpoczynające się szkolenie będzie dobrą okazją do wymiany doświadczeń. Wspólne szkolenia przynoszą wymierne korzyści” – podkreślił gen. Majewski.

Witając amerykańskich żołnierzy minister Siemoniak powiedział: „Polacy dobrze wiedzą, że prawdziwych sojuszników poznaje się w realnej sytuacji, gdy liczą się czyny, a nie słowa".

"Wasza obecność tutaj potwierdza sojusznicze zobowiązania. Dziękujemy za to. Witajcie u polskich żołnierzy, dla których braterstwo broni z wami jest jedną z najważniejszych wartości ostatnich lat. To wspólna służba i wspólnie przelana krew w Iraku i w Afganistanie, jak bohaterskiego amerykańskiego sierżanta Michaela Ollisa, który poległ w ubiegłym roku w Ghazni, ratując życie polskiego kolegi. Polscy żołnierze nie zapomną o nim" - zapewnił szef MON.

Jak dodał, „dzisiaj dokonujemy ważnego kroku we współpracy; może - według niektórych - małego, ale pamiętajmy, że nasi amerykańscy przyjaciele są specjalistami od małych kroków, które są wielkim skokiem dla ludzkości".

Ambasador Mull przypomniał, że „zawsze, gdy Ameryka stawała w obliczu niebezpieczeństwa czy zagrożenia, Polska była u jej boku; podczas misji pokojowej na Bałkanach, kładąc kres okrucieństwom reżimu Saddama Husajna w Iraku czy poświęcając życie 43 dzielnych żołnierzy w walce z terroryzmem w Afganistanie”.

Mull dodał, że „Polska jako członek NATO zawsze daje przykład odpowiedzialnego członkostwa w Sojuszu, zarówno w zakresie wydatków na obronę, jak i koniecznego zwiększenia swojego potencjału wojskowego".

Ambasador podkreślił, że „dzisiaj Wspólnota Transatlantycka stoi w obliczu niedopuszczalnej agresji Rosji na sąsiadującą z Polską Ukrainę - suwerenne i niepodległe państwo - w ramach NATO spoczywa na nas obowiązek zapewnienia Polski o naszych gwarancjach bezpieczeństwa".

Jak powiedział zastępca dowódcy wojsk lądowych USA w Europie gen. Richard C. Longo, „wydarzenia dzisiejszego dnia pokazują, że NATO jest także oddane wobec Polski. (...) Dzisiejsze wydarzenie to namacalny przykład naszego zaangażowania w regionie" - mówił. Podkreślił, że "Stany Zjednoczone wypełnią swe zobowiązania i to jest mocna obietnica". Longo dodał, że „połączenie 173. Brygady Powietrznodesantowej z polskimi żołnierzami 6. Brygady Powietrznodesantowej to namacalny przykład naszego (amerykańskiego – PAP) zaangażowania w regionie. Przybyli oni do Polski na ważne dwustronne ćwiczenia (…), aby uczyć się od siebie nawzajem i kontynuować trwałe partnerstwo, które dojrzewało z czasem”.

Premier Donald Tusk powiedział dziennikarzom przed wylotem do Brukseli, że liczba amerykańskich żołnierzy, którzy będą ćwiczyć z oddziałami polskimi na poligonie w Drawsku Pomorskim, będzie mogła w zależności od potrzeb być zwiększona, jeśli zajdzie taka potrzeba. "Zdajemy sobie sprawę, że lepszego gwaranta, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo militarne niż Stany Zjednoczone, Polska nie będzie miała" - zaznaczył.

Premier podkreślił, że w związku z "zamieszaniem na wschodzie kontynentu" jest zrozumiałe, że Polska chciałaby mieć bardziej namacalne gwarancje bezpieczeństwa. "Chodzi tutaj o spokojny, bo nie ma żadnych powodów do histerii, trend, to znaczy coraz większą obecność NATO, w tym żołnierzy czy instalacji amerykańskich, tak, aby Polska nie była w żadnym wypadku traktowana jako uczestnik Sojuszu Północnoatlantyckiego drugiej kategorii" - powiedział Tusk.

Grupa Bojowa 173. Brygady Powietrznodesantowej nazywanej „Sky Soldiers” to wydzielony oddział sił lądowych armii USA. Jednostka brała udział m.in. w wojnie w Wietnamie, operacjach w Iraku i Afganistanie.

W środę do Polski przeleciała kompania C 503. Batalionu 173. Brygady Powietrznodesantowej. Oddział przez dwa tygodnie będzie ćwiczył na poligonie w Drawsku Pomorskim (Zachodniopomorskie) z 200 żołnierzami 6. Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa. Obie jednostki współpracują ze sobą już od 12 lat.

Spadochroniarze Grupy Bojowej 173. Brygady Powietrznodesantowej już kilka razy ćwiczyli w Polsce, m.in. podczas przeprowadzonych w 2002 r. na drawskim poligonie manewrach V Korpusu Armii Amerykańskiej „Victory Strike III”, w których uczestniczyło ponad 5 tys. żołnierzy. (PAP)

Kraj i świat

Tarcza Wschód się zbroi. Polskie i zagraniczne firmy chcą współpracować z wojskiem

„Tarcza Wschód” się zbroi. Polskie i zagraniczne firmy chcą współpracować z wojskiem

2026-02-10, 10:49
Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

2026-02-09, 22:15
Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

2026-02-09, 19:50
Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

2026-02-09, 14:57
Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

2026-02-08, 19:00
Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą? Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

2026-02-08, 17:00
Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

2026-02-08, 14:50
Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

2026-02-08, 12:30
We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

2026-02-07, 17:32
Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej

Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej?

2026-02-07, 15:46
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę