Łódzka Kolej Aglomeracyjna wycofuje pociągi Elf 3.0 i wzywa bydgoską Pesę do usunięcia wad
Łódzka Kolej Aglomeracyjna wycofała z ruchu pociągi Pesa Elf 3.0. Powodem mają być powtarzające się problemy techniczne, które występowały podczas użytkowania tych najnowszych w taborze ŁKA pojazdów.
Dyrektorka biura marketingu ŁKA Iwona Borowińska wyjaśniła, że ze względu na bezpieczeństwo i komfort podróży pasażerów, w związku z powtarzającymi się problemami technicznymi dotyczącymi m.in. systemów sterowania drzwiami oraz innych podzespołów nowych pociągów PESA Elf 3.0, przewoźnik jest zmuszony do wycofania tych pojazdów z ruchu.
Ze względu na wyłączenie z eksploatacji pojazdów Elf 3.0 w poniedziałek i wtorek - 21 i 22 września - odwołanych zostało 17 połączeń ŁKA. Zapewniono, że 39 pozostałych pociągów w taborze ŁKA ma działać bez zakłóceń. Zostały one skierowane do realizacji maksymalnie możliwej liczby połączeń. 21 i 22 września ŁKA ma zrealizować 306 z 323 zaplanowanych kursów.
- Producent pociągów - Pesa Bydgoszcz S.A. - jako podmiot odpowiedzialny za ich utrzymanie techniczne w ramach obowiązującej umowy, został wezwany do niezwłocznego usunięcia, stwierdzonych podczas eksploatacji, wad w całej flocie pojazdów. Do czasu przywrócenia pełnej sprawności technicznej pociągi te nie będą wykorzystywane do realizacji kursów pasażerskich - napisała w komunikacie Łódzka Kolej Aglomeracyjna.
ŁKA nadzoruje działania prowadzone przez serwis producenta, oczekując usunięcia wszystkich problemów technicznych i jak najszybszego przywrócenia pełnej sprawności pojazdów, aby ponownie mogły wyjechać na trasy.
- Będziemy konsekwentnie egzekwować od producenta pociągów Pesa Bydgoszcz S.A. wszystkie zobowiązania, łącznie z karami, wynikającymi z zawartej umowy i udzielonej gwarancji jakości. Pasażerowie ŁKA mają prawo oczekiwać bezpiecznej, komfortowej i sprawnej podróży - podkreślił łódzki przewoźnik regionalny.
- Pierwsze z 14 nowych pociągów Pesa Elf 3.0, które zasiliły tabor ŁKA, wyruszyły na trasy w Łódzkiem 22 lipca.
- Wyprodukowane w bydgoskiej fabryce pojazdy kosztowały ponad 455 mln zł, z czego 300 mln zł stanowiło dofinansowanie m.in. z KPO.