„Rozumiemy oszczędności, ale są granice” - mówią mieszkańcy Torunia. Oburzają się, że na niektórych ulicach miasta latarnie wcale się nie świecą. Zgasły w zeszłym roku, bo miasto chciało zaoszczędzić w związku z pandemią koronawirusa. „Czy nie można jednak chociaż włączyć co drugą latarnię?” - pytają. Co z bezpieczeństwem pieszych i kierowców? O tym w audycji Adriany Andrzejewskiej-Kuras, z cyklu „Nasz mały świat”.
0:00
0:00