Mieszkańcy wielu gmin, gdzie zlikwidowano linie kolejowe, chcieliby w tych miejscach mieć ścieżki rowerowe. Wówczas zamiast „pourywanych” i kończących się zazwyczaj na granicy gminy ścieżek, powstałby system połączeń rowerowych między miastami i miasteczkami naszego regionu. „Taka inwestycja, oczywiście, kosztuje, ale może warto połączyć siły” - mówią i jako przykład podają nieistniejące połączenie Mogilno-Kruszwica-Strzelno, gdzie w wyniku umowy starostów takie połączenia mają powstać. O tym w audycji Żanety Walentyn, z cyklu „Nasz mały świat”.
0:00
0:00