„Otwierasz okno, a tu pięć tysięcy ogniw fotowoltaicznych przed tobą” - mówią mieszkańcy Ojrzanowa - ci, których domy sąsiadują z zaplanowaną farmą fotowoltaiczną. Zapowiadają protest i zgłoszenie sprawy do sądu. Burmistrz Łabiszyna dziwi się takiej postawie - „Walczymy o odnawialne źródła energii, a ogniwa nie są szkodliwe” - podkreśla i zarzuca protestującym zazdrość. Zazdrość o czynsz, który otrzymają właściciele ziemi, na której farma ma stanąć. Czy sprawa jest tak prosta, jak na pozór się wydaje? O tym w audycji Żanety Walentyn, z cyklu „Nasz mały świat”.
0:00
0:00