Trwa „czarny tydzień" w szpitalach powiatowych. W środę pracownicy mają wyjść z lecznic, by symboliczną minutą ciszy zwrócić uwagę na coraz gorszą sytuację w służbie zdrowia. Gościem „Rozmowy dnia" był Jarosław Chmielewski, dyrektor szpitala w Radziejowie.
Jarosław Chmielewski podkreślał w rozmowie z Agnieszką Marszał, że niezmiennie chodzi o to, żeby pacjent mógł korzystać ze służby zdrowia tak, jak to powinno być w cywilizowanym świecie.
- To nie jest pierwsza odsłona naszego protestu, bo nie tak dawno szpitale, a właściwie dyrektorzy szpitali powiatowych, protestowali przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia. To był pierwszy z elementów zwrócenia uwagi na to, że w ochronie zdrowia dzieje się źle, i tego, żebyśmy zostali zauważeni przez Ministerstwo Zdrowia; że nie tylko cyferki się liczą, ale przede wszystkim zdrowie i życie pacjentów, za których odpowiadamy.
Jak podaje dyrektor lecznicy z Radziejowa, największą bolączką na co dzień jest spinanie budżetu i finansowanie świadczeń, które są zakontraktowane w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.
- I również braki kadrowe, bo to też przetacza się szczególnie przez małe ośrodki, takie właśnie jak Radziejów, gdzie próbujemy w taki sposób zorganizować pracę, żeby nie zaburzyć funkcjonowania szpitala, tak żeby pacjent, tak jak powiedziałem, z danego terenu był w pełni zaopiekowany, a my żebyśmy mogli wywiązać się z umowy, która nas wiąże z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Gość „Rozmowy Dnia" podkreśla, że w Polsce od lat brakuje właściwej reformy ochrony zdrowia. - Ta reforma wpłynęłaby na to, że jasne i czytelne byłoby po pierwsze finansowanie, po drugie pacjenci wiedzieliby też, czego mogą się spodziewać. Niezależnie od tego, jaka opcja polityczna w naszym kraju rządzi, ten problem do tej pory nie został kompleksowo rozwiązany. Potrzebne jest porozumienie ponad podziałami politycznymi po to, żeby uzdrowić upadającą dzisiaj w Polsce służbę zdrowia. Ten problem pogłębił się w ostatnich latach i teraz widzimy, że z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej - ostrzega Jarosław Chmielewski.