Biega od 44 lat, na swoim koncie ma 164 maratony. W 100-lecie polskiego maratonu gościem „Rozmowy Dnia” był Kazimierz Musiałowski ze Smogorzewca – multimaratończyk, który właśnie przygotowuje się do swojego być może ostatniego startu. We wrześniu pobiegnie w Australii.
Niezwykłym osiągnięciem Kazimierza Musiałowskiego był maraton zaliczony na Atlantyku na pokładzie statku w trakcie jednego z rejsów. Samotny bieg odbył się 22 lipca w 1987 roku. – Początek rejsu Milaki (Grecja) do Nowego Orleanu. Oczywiście, musiałem mieć wymierzoną trasę, musiałem mieć komisję. Tym wszystkim zainteresował się kapitan. Pętlę, okrążenie miałem 511 metrów i trzy centymetry, zrobiłem ich tam 80 kilka, wystartowałem o godz. 15:00, na początku było super, potem zaczęło grać sirocco, sypało piaskiem z Sahary – było dwie doby od Gibraltaru. W tym czasie był maraton w Toruniu, chciałem lustrzanie jednocześnie przebiec go z torunianami – zresztą o tym toruńskie „Nowości” pisały: 180 biegnie z Chełmna do Torunia, jeden na pokładzie statku – opowiada.
0:00
0:00
Wybierz utwór z treści strony