Łukasz Schreiber
Gościem „Rozmowy Dnia” był Łukasz Schreiber, minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Dyskutowaliśmy między innymi o wczorajszym głosowaniu w Sejmie, które wpłynie na plany łączenia bydgoskich szpitali uniwersyteckich, a także o przekopie na Mierzei Wiślanej.
Michał Jędryka: Sukces dla bydgoszczan wczoraj w Sejmie, bo udało się przyjąć takie rozwiązanie ustawowe, które prawdopodobnie, jeżeli wejdzie w życie, zablokuje sprawę konsolidacji bydgoskich szpital uniwersyteckich...
Łukasz Schreiber: To jest sprawa, która bulwersowała w Bydgoszczy każdego. Pomysł toruńskiego rektora, by połączyć szpitale Biziela i Jurasza, to pomysł, który niewątpliwie doprowadziłby do osłabienia jakości nie tylko oferty medycznej, ale po prostu jakości dbania o zdrowie i życie pacjentów w Bydgoszczy. To jest pomysł, który przez całe bydgoskie środowisko medyczne i polityczne, przez wszystkich, którzy w tę sprawę byli zaangażowani, został przyjęty z niebywałym, całkiem słusznym, skądinąd, oburzeniem. Rzeczywiście, zmiany udało się dokonać i jest to zmiana systemowa – to trzeba sobie powiedzieć wyraźnie. Nie jest jednorazowa zmiana dotycząca tylko Bydgoszczy, ale w ogóle takich pomysłów, bo zobaczmy, z jaki absurdem mamy dzisiaj do czynienia. Mamy sytuację, w której wójt, burmistrz, prezydent nie może zlikwidować szkoły, bo – całkiem słusznie – kurator może to zablokować, ale rektor mający pod sobą szpitale uniwersyteckie może doprowadzić do likwidacji takiego szpitala...
Jednym podpisem właściwie, nie konsultując tego z nikim...
Nikt nie miał na to wpływu. Co zmieniliśmy – zmiana jest bardzo prosta i chyba bardzo zasadna. Aby wykonać taki ruch, mam na myśli konsolidację, czy likwidację placówki, będzie potrzebna zgoda ministra zdrowia i ministra edukacji. Jestem przekonany, że nigdy żaden z tych ministrów, a już na pewno nie dwóch na raz, nie zdecyduje się, by w przypadku Bydgoszczy połączyć te szpitale. Jestem po rozmowach – wspólnie z posłem Tomaszem Latosem działaliśmy w tej sprawie – z ministrami Adamem Niedzielskim i Przemysławem Czarnkiem. Konsultowaliśmy się z nimi i ich stanowisko jest bardzo podobne, z czego się bardzo cieszę. Dziękuję wszystkim posłom, którzy zagłosowali za tym rozwiązaniem, nie tylko posłom Prawa i Sprawiedliwości, ale także dwóm posłom Lewicy (Janowi Szopińskiemu i Krzysztofowi Gawkowskiemu; projekt poparł także Zbigniew Girzyński z koła Polskie Sprawy – przyp. red.). Z przykrością stwierdzam, że posłowie Platformy i PSL-u byli przeciwko temu rozwiązaniu. Przed nami jeszcze głosowanie w Senacie i podpis prezydenta. Miejmy nadzieję, że może przyjdzie wreszcie czas na jakąś refleksję. Apeluję o to i proszę, by senatorowie ziemi bydgoskiej (a tak się składa, że obaj są z jednego klubu, który ma większość w Senacie, czyli z Platformy Obywatelskiej) – zarówno pan senator Krzysztof Brejza, jak i pan senator Andrzej Kobiak – dołożyli wszelkich starań, by zaakceptowali te zmiany, by ustawa w trybie pilnym wróciła do Sejmu, abyśmy mogli ją przyjąć i przekazać do prezydenta (...).