Paweł Szramka
Gościem „Rozmowy Dnia” był wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, poseł Paweł Szramka. Rozmawialiśmy między innymi o sprawach związanych z bezpieczeństwem Polski w związku z przebiegiem wojny na Ukrainie.
Michał Jędryka: Sytuacja na Ukrainie. Nawet sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na konferencji prasowej w Brukseli podkreślał, że należy pilnie zwiększyć pomoc dla Ukrainy oraz wzmocnić zdolności odstraszania we wschodniej części sojuszu. Chyba można odczytywać tę deklarację w ten sposób, że sytuacja na łuku donbaskim nie jest najlepsza?
Paweł Szramka: Samo to, że Ukraina ma u siebie wroga, który atakuje wolne państwo to już jest argument za tym, że nie jest dobrze. Co do tego jak Ukraina sobie radzi, to wydaje mi się, że i tak idzie im całkiem dobrze w starciu z taką potęgą, jaką jest Rosja. Szkoda, że przywódcy państw europejskich potrzebują, aż tyle czasu, żeby zrozumieć, że broń i wsparcie jest Ukrainie niezbędne do tego, żeby byli w stanie skutecznie się bronić. Mieliśmy wczoraj obrazki jak to przywódcy europejscy fotografowali się z prezydentem Zełenskim i powiedzieli o tym, że dalej będą wspierać Ukrainę. Ja wolałbym, żeby nie było tych obrazków, słodkich fotek, zapowiedzi, tylko żeby były czyny. Jeśli spojrzymy na to, jak europejskie kraje pomagają Ukrainie, to Polska jest w absolutnym topie, a o wiele bogatsze i wiodące prym w Europie kraje jakoś ociągają się z dostawami sprzętu i uzbrojenia.
Ci przywódcy, to przywódcy Francji, Niemiec, Włoch i Rumunii. To oni pojechali w ostatnich dniach na Ukrainę. To ich spotkanie z prezydentem Zełenskim coś zmieni w ich polityce?
Mam nadzieję, że tak. Choćby przez to, że świat zobaczył te obrazki. Nawet jeśli nie mają na to ochoty, to będą jakby przymuszeni do tego, żeby realizować swoje deklaracje. Do tej pory były takie miękkie powiedzenia, mówienie o tym, że kraje europejskie będą pomagać, wspierać, w dążeniu do niepodległości, ale, jak mówiłem, najczęściej na mówieniu się kończyło (...).