Artur Soboń
Naszym rozmówcą był wiceminister finansów Artur Soboń. Rozmawialiśmy m.in. o stanie finansów państwa.
Magdalena Ogórek: W resorcie finansów nowa minister, Magdalena Rzeczkowska, podejrzewam, że zamieniliście państwo dwa słowa. Pewnie też doskonale państwo wiedzą co będzie priorytetem resortu w tych trudnych czasach?
Artur Soboń: Zamieniliśmy dwa słowa, przed i po nominacji. Pracujemy od pewnego czasu wspólnie i to jest świetna informacja dla resortu finansów, bo pani minister, która ma ogromne doświadczenie w administracji skarbowej, jest osobą, która dobrze zna resort, która zna te wszystkie sprawy, które są w trakcie, więc płynnie wchodzimy we wspólna pracę. Rola szefowej KAS, a szefowej ministerstwa jest trochę inna, ale to nie zmienia polityki resortu. Ta zmiana to kontynuacja.
Oponenci, chwaląc panią minister, zaznaczali, że, to cytat: „nie ma zaplecza politycznego”. Czy to wada, czy zaleta?
Gdyby nie miała politycznego wsparcia ze strony pana premiera nie byłaby ministrem, to więc jakieś nieporozumienie. Nie każdy minister, w szczególności w resorcie, który pełni tak istotną rolę, jest jak krwioobieg dla pozostałych resortów, musi być politykiem. To, że mamy do czynienia z urzędnikiem, ekspertem, osobą, która zna budżet, w jaki sposób jest on tworzony, jest czymś naturalnym, że w rządzie są zarówno eksperci, jak i osoby, które są posłami, czy politykami ze swoimi politycznymi ambicjami, tak też jest w Ministerstwie Finansów (...).