Gościem Rozmowy dnia był minister Jarosław Wenderlich, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Rozmowa o odmrażaniu gospodarki i tarczach antykryzysowych, a także o kwestiach poruszanych na bydgoskiej Radzie Miasta i o Zintegrowanych Inwestycjach Terytorialnych.
Jarosław Wenderlich [wideo]
Michał Jędryka: Dlaczego termin 6 sierpnia jest taki ważny jeśli chodzi o wybory prezydenckie?
Jarosław Wenderlich: Wybory powinny być dokonane jak najszybciej. Pierwotny termin, niestety, nie wypalił, mówiąc kolokwialnie, ale mam nadzieję, że wybory odbędą się 28 czerwca. Konieczne jest zapewnienie ciągłości władzy państwowej. Kadencja prezydenta Andrzeja Dudy będzie dobiegała końca. Nie możemy sobie pozwolić na jakąkolwiek destabilizację, a mam takie wrażenie, że do tego dąży opozycja, która sama nazywa się opozycją totalną. To co wyprawia się w Senacie, który stał się swego rodzaju twierdzą, jak to nazwę „twierdzą obstrukcji” i mam nadzieję, że wreszcie komisje senackie zakończą procedowanie ustawy, którą złożył klub parlamentarny PiS. Ona ostatecznie wróci do Sejmu, zostanie uchwalona, opublikowana w dzienniku ustaw i będziemy mogli prowadzić normalną kampanię wyborczą. Będziemy mogli dyskutować na programy, na postulaty, na tę chwilę dochodzą różne niepokojące informacje o nielegalnym zbieraniu podpisów. Z tego co informowały media taka sytuacja miała miejsce w Świeciu. Były także inne przypadki, czy to Wałbrzych, czy Warszawa. Miejmy nadzieję, że ustawa szybko trafi do Sejmu.
Senatorowie zapewniają, że dziś, być może jutro to do Sejmu trafi.
Ja uczestnicząc w pracach nad tarczą antykryzysową, jej drugą czy trzecią odsłoną, (...) widziałem co się działo w Senacie. Były powoływane posiedzenia komisji, które się później nie odbywały, były przekładane, przyjeżdżali ministrowie, czekali wiele godzin, po czym okazało się, że jednak komisja się nie odbędzie, totalna obstrukcja w Senacie, podobnie jak w przypadku wyborów prezydenckich.
Wspomniał pan o ustawach zwanych tarczami antykryzysowymi. Przez Sejm przechodzi właśnie tarcza w wersji czwartej. Natomiast portal money.pl pisał już w piątek, że rządowi kończą się już narzędzia i może się okazać, że to ostatnia już nowelizacja specustawy. Pojawia się pytanie, czy to wystarczająca pomoc? Czy rzeczywiście się kończy?
Tarcze antykryzysowe i finansowe to wielkie wsparcie dla przedsiębiorców, przeciwdziałanie skutkom kryzysu. Jeśli chodzi o samą tarczę finansową PFR to na konta ponad 200 tys przedsiębiorców trafiło 40 mld złotych. To nie są najnowsze dane, to są dane z piątku. To już pokazuje jakie to jest olbrzymie wsparcie, a to jest tylko sama tarcza finansowa. Tarcza antykryzysowa to także olbrzymie wsparcie, bo przecież, czy to w zakresie ZUS, czy Powiatowych Urzędów Pracy, ponad 14 mld zł, które trafiły do przedsiębiorców. Trzeba też wspomnieć o działaniach, które są dokonywane w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego, tam łączna kwota pomocy to prawie 7 mld zł. To jest olbrzymie wsparcie, podczas sytuacji, której nikt nie był w stanie wymyślić. Pamiętam jak rozmawialiśmy w lutym, gdy mówiliśmy o koronawirusie, ja byłem wtedy optymistą, sytuacja pokazała, że łańcuchy dostaw zostały przerwane i rząd podjął bardzo szczegółowe działania. To było procedowane w trybie ekstraordynaryjnym, różne resorty przygotowały swoje propozycje do danej tarczy, ona trafiała na posiedzenie Sejmu i tam była procedowana. (...).