Prokuratorskie śledztwo wyjaśni przyczyny śmierci niepełnosprawnego Ukraińca, do której doszło w sobotę, 5 marca w Biskupinie. Zmarły 27-latek to podopieczny ośrodka z ukraińskiego miasta Chmielnicki. Wraz z transportem niepełnosprawnych dzieci trafił w ubiegłym tygodniu do ośrodka harcerskiego w Smerzynie koło Łabiszyna.
Po dobie pobytu u harcerzy, 61-osobowa grupa i ich 5 ukraińskich opiekunów zostało przewiezionych do innej placówki – w Biskupinie. To właśnie tam zmarł w sobotę głęboko upośledzony Ukrainiec – mówi Polskiemu Radiu PiK Tomasz Wiśniewski, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego.
– To są dzieci naprawdę bardzo chore, te które przebywają w tym ośrodku. Ta osoba została przetransportowana do nas z Ukrainy już w bardzo ciężkim stanie, no i niestety nie udało jej się uratować. Miała zapewniona opiekę medyczną.
Do opieki nad niepełnosprawnymi Ukraińcami skierowano do Biskupina pracowników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Żninie, Gminnego Ośrodka Pomocy w Gąsawie, lekarza POZ w Gąsawie i pochodzącą z Ukrainy lekarkę pediatrę mieszkającą w Żninie.
Jak nam powiedział prokurator Dariusz Mańkowski z prokuratury w Szubinie, w piątek przeprowadzona zostanie sekcja zwłok zmarłego 27-latka. Jej wyniki pozwolą odpowiedzieć na pytanie, co bezpośrednio przyczyniło się do śmierci niepełnosprawnego Ukraińca. O sprawie jako pierwsza poinformowała Gazeta Pomorska.