Koniec procesu w sprawie tragedii na UTP. 28 grudnia sąd ogłosi wyrok

2020-12-17, 20:50  PAP/Redakcja
Otrzęsiny odbywały się w dwóch budynkach uniwersytetu, a przejście z jednego do drugiego było możliwe łącznikiem. W pewnym momencie w łączniku i na schodach zrobiło się bardzo ciasno.../fot. Archiwum

Otrzęsiny odbywały się w dwóch budynkach uniwersytetu, a przejście z jednego do drugiego było możliwe łącznikiem. W pewnym momencie w łączniku i na schodach zrobiło się bardzo ciasno.../fot. Archiwum

28 grudnia Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosi wyrok w procesie odwoławczym w sprawie tragicznej śmierci trojga studentów podczas otrzęsin na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy, w nocy z 14 na 15 października 2015 roku. W czwartek (17.12.) odbyła się tej sprawie rozprawa apelacyjna.

Oskarżonymi w tej sprawie są: była przewodnicząca samorządu studenckiego Ewa Ż., były rektor Antoni B., były prorektor ds. dydaktycznych i studenckich Janusz P. i kierownik ochrony na imprezie Andrzej Z.

W grudniu 2019 roku, Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wymierzył kary więzienia w zawieszeniu trojgu oskarżonym. Jeden z oskarżonych - Janusz P., były prorektor UTP - został uniewinniony.

Apelację wnieśli obrońcy Ewy Ż., Antoniego B. oraz Andrzeja Z. domagając się ich uniewinnienia bądź uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia. Apelację wniosła też prokuratura, kwestionując uniewinnienie byłego prorektora UTP Janusza P.

- Ta impreza nie powinna się odbyć. Każdy z czworga oskarżonych miał moc sprawczą do tego, aby do przeprowadzenia imprezy w tym kształcie nie dopuścić. Każda z tych osób miała nie tylko taką moc sprawczą, która pozwoliłoby uniknąć tragedii, ale każda z nich miała też obowiązek działania, którego nie podjęli - mówił podczas czwartkowej rozprawy prokurator Tomasz Brunke.

Obrońca byłej szefowej samorządu studenckiego Ewy Ż., Katarzyna Łasicka przekonywała, że samorząd studencki nie ma osobowości prawnej i w tej sytuacji nie może być organizatorem imprezy masowej.

- Próbuje się znaleźć na potrzeby tego procesu osobę, której będzie można przypisać sprawstwo i winę. Oskarżona została niejako a priori uznana została za osobę, która była odpowiedzialna za zorganizowanie tego typu imprezy. Sam fakt pełnienia funkcji przewodniczącego uczelnianej rady samorządu studenckiego nie może automatycznie oznaczać przejęcia odpowiedzialności. Jedyną opcją znajdującą oparcie w prawie jest określenie zdolności w zakresie organizacji imprez uczelni - mówiła adwokatka.

Były rektor UTP Antoni B. wnioskował w ostatnim słowie o uniewinnienie.

- Moja decyzja dotyczyła zgody na zorganizowanie imprezy dla 300 - 400 osób. Taką wiedzę miałem w momencie podejmowania tej zgody. Później bez mojej wiedzy zorganizowano imprezę w dwóch miejscach, o czym dowiedziałem się dopiero po imprezie - oświadczył.

Uniewinniony przed sądem pierwszej instancji Janusz P. opowiedział, jak dowiedział się o tragedii na uczelni.

- Pani Ż., zadzwoniła do mnie około wpół do drugiej w nocy. Powiedziała, żebym przyjechał, bo stały się jakieś tragiczne rzeczy. Kiedy przyjechałem na miejsce zobaczyłem
- nie spodziewałem się tego - że wszystko w środku było wysprzątane i prawie nikogo nie było. Pomyślałem sobie: dlaczego tak się stało. Czy coś rzeczywiście organizatorzy takiego zrobili, czego by się wstydzili przede mną? - mówił b. prorektor UTP.

Jego zdaniem, tragedii sprzed pięciu lat można było łatwo zapobiec.

- Do dzisiaj jestem przekonany, że najważniejsze były dwie proste rzeczy tzn. liczba osób i sposób przemieszczania się. Mam duże pretensje do organizatorów. W momencie, kiedy widać było, że gęstość zaludnienia jest coraz większa, a trzeba przejść górą, bo dół jest zamknięty na klucz, były do zrobienia dwie proste rzeczy przez organizatorów i ochroniarzy. Ochroniarze tam byli nie po to, żeby pilnować tych nieszczęsnych zamkniętych drzwi, tylko patrzeć, jak ludzie napływają na tę imprezę. To było dziecinnie proste, wystarczyło powiedzieć: „Nie pchajcie się, nie wolno, bo jest za gęsto" - ocenił Janusz P.

Sąd wymierzył Ewie Ż. karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata, byłemu rektorowi Antoniemu B. karę 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, a kierownikowi ochrony Andrzejowi Z. karę 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwuletni okres próby.

Ponadto bydgoski sąd ukarał troje winnych grzywnami w wysokości od 7 do 10 tysięcy złotych, a także orzekł zadośćuczynienie dla rodzin ofiar - po 20 tysięcy złotych dla każdej z rodzin od Ewy Ż., Antoniego B. i Andrzeja Z.

Otrzęsiny odbywały się w dwóch budynkach uniwersytetu, a przejście z jednego do drugiego było możliwe łącznikiem. Otwarte były tylko drzwi w jednym budynku. Po kilku godzinach imprezy, gdy zrobiło się gorąco i duszno, część uczestników zdecydowała się opuścić uczelnię. Na schodach i łączniku zrobiło się bardzo ciasno. Na schodach, w łączniku i w pierwszej sali z wyjściem na zewnątrz zrobił się tłok. Jednocześnie część obecnych starała się przecisnąć pod prąd. Na schodach i łączniku z obu stron pod naporem tłumu bardzo wiele osób zaczęło się przewracać na zasadzie domina, jedni leżeli na drugich.

Dwie studentki w wieku 24 i 20 lat oraz 19-letni student ponieśli śmierć. Sekcje zwłok wykazały, że przyczyną zgonów było niedotlenienie wskutek ucisku na klatkę piersiową.

Region

Prawie 900 zakładów z regionu może skorzystać z programu SAFE. Szansa dla inowrocławskiej INOFAMY

Prawie 900 zakładów z regionu może skorzystać z programu SAFE. Szansa dla inowrocławskiej INOFAMY?

2026-03-16, 19:37
45. rocznica Bydgoskiego Marca. Byli działacze uhonorowani, pod pamiątkową tablicą złożono kwiaty

45. rocznica „Bydgoskiego Marca”. Byli działacze uhonorowani, pod pamiątkową tablicą złożono kwiaty

2026-03-16, 18:49
Bydgoski Nitro-Chem zwiększy produkcję. Powstanie druga instalacja do wytwarzania materiałów wybuchowych

Bydgoski Nitro-Chem zwiększy produkcję. Powstanie druga instalacja do wytwarzania materiałów wybuchowych

2026-03-16, 17:55
Mobbing w straży pożarnej w regionie Związkowcy domagają się bardziej szczegółowych wyjaśnień

Mobbing w straży pożarnej w regionie? Związkowcy domagają się bardziej szczegółowych wyjaśnień

2026-03-16, 17:16
Ponad 300 milionów złotych dla Belmy. Bydgoski zakład zwiększy produkcję min [zdjęcia]

Ponad 300 milionów złotych dla Belmy. Bydgoski zakład zwiększy produkcję min [zdjęcia]

2026-03-16, 16:34
Barcin. 11-letni chłopak miał wypadek na hulajnodze elektrycznej. Uderzyło w niego auto

Barcin. 11-letni chłopak miał wypadek na hulajnodze elektrycznej. Uderzyło w niego auto

2026-03-16, 15:46
Zderzenie osobówki z ciężarówką na DK10 niedaleko Torunia. Jedna osoba trafiła do szpitala [zdjęcia]

Zderzenie osobówki z ciężarówką na DK10 niedaleko Torunia. Jedna osoba trafiła do szpitala [zdjęcia]

2026-03-16, 14:55
Są wygodne, inteligentne i oszczędne. Po Toruniu będą jeździć kolejne hybrydowe autobusy

Są wygodne, inteligentne i oszczędne. Po Toruniu będą jeździć kolejne hybrydowe autobusy

2026-03-16, 14:45
W Toruniu jak na pustyni. Po zimie trzeba posprzątać aż 4 tysiące ton piasku. To rekord

W Toruniu jak na pustyni. Po zimie trzeba posprzątać aż 4 tysiące ton piasku. To rekord!

2026-03-16, 14:00
Zbliża się 45. rocznica Bydgoskiego Marca 1981 roku. Dawni działacze zapraszają na obchody

Zbliża się 45. rocznica Bydgoskiego Marca 1981 roku. Dawni działacze zapraszają na obchody

2026-03-16, 12:53
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę