Dr Rajewski: Nie lekceważmy objawów. Potem może być za późno [wywiad]

2020-11-19, 16:49  Magda Jasińska/Redakcja
Dr Paweł Rajewski - konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych. Fot. Nadesłane

Dr Paweł Rajewski - konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych. Fot. Nadesłane

Laboratoria diagnostyczne ostatniej doby wykonały 58 tys. testów na koronawirusa. Zakażenie wykryto u kolejnych 23 tys. 975 osób i zanotowano 637 zgony. W Kujawsko-Pomorskiem w czwartek podane zostały informacje o 940 nowych przypadków zakażenia. Czy zatem można mówić o stabilizacji liczby zakażeń i tym samym nie będzie potrzeby uruchamiania szpitala tymczasowego w Ciechocinku?

Skąd bierze się wysoka liczba zgonów na COVID-19? Także o nadużywaniu antybiotyków. Rozmowa z dr. Pawłem Rajewskim - konsultantem wojewódzkim w dziedzinie chorób zakaźnych.

Magda Jasińska: Czy możemy mówić, że mamy w tej chwili tendencję do stabilizacji nowych zakażeń a może nawet wypłaszczania się pandemii?

dr Paweł Rajewski: Myślę, że jeszcze jest zdecydowanie za wcześnie, żeby być tak dużym optymistą, aczkolwiek jeżeli do końca listopada ta liczba zakażeń będzie utrzymywała się na podobnym lub mniejszym poziomie będzie można tak powiedzieć.

Czy potrzebny jest szpital tymczasowy, który powstaje w Ciechocinku?

Stabilizacji jeszcze nie widać, patrząc na liczbę łóżek zajętych przez pacjentów z COVID-19, którzy nadal wymagają hospitalizacji. Danego dnia łóżka się zwalniają i tego samego dnia komplet pacjentów jest przyjmowany. Średni czas hospitalizacji pacjenta z COVID-19 to około 10, jeżeli nie ma powikłań wymagających respiratoroterapii czy przebywania w oddziale intensywnej opieki medycznej. To nie jest taka choroba, że pacjent jest przyjmowany na chwilę i to łóżko rotuje, tylko rzeczywiście pacjent leży, jest monitorowany. Jeżeli jego stan się pogarsza jest przekazywany czy na oddział respiratorowy czy do oddziału intensywnej opieki medycznej. Szpitale tymczasowe mają być zapleczem, jeżeli będzie następna fala epidemii lub szpitale, które są dedykowane dla pacjentów na drugim i trzecim poziomie zabezpieczenia czy szpitale koordynacyjne będą na tyle przepełnione, że nie będą mogły dalej funkcjonować. Szpital tymczasowy jest takim zapleczem na wypadek „W”.

Myślę, że w województwie kujawsko-pomorskim mamy na obecną chwilę wystarczającą bazę łóżek na drugim poziomie i na trzecim poziomie zabezpieczenia szpitalnego. Nie ma takiej sytuacji, że pacjent z COVID-19, który wymaga hospitalizacji nie znajduje miejsca w szpitalu, ale zawsze warto być krok przed epidemią, przynajmniej jeżeli chodzi o zabezpieczenie bazy łóżek dla pacjentów i żeby ten szpital tymczasowy był w rezerwie.

Czy on będzie wykorzystywany? Tego nie wiem, aczkolwiek warto być na to przygotowanym. W regionie jesteśmy też w dosyć korzystnej sytuacji w porównaniu do innych województw, że szpital tymczasowy w województwie kujawsko-pomorskim powstaje na bazie już istniejącego szpitala, Szpitala Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnego w Ciechocinku, więc pewna infrastruktura jest i nawet jeżeli obecnie jest ona modernizowana, doposażana, jeżeli chodzi o stanowiska tlenowe, specjalne śluzy, specjalistyczny sprzęt, to po pandemii czy nawet jeżeli ten szpital tymczasowy nie będzie w pełnej formie wykorzystany, to te nakłady finansowe nie będą zmarnowane, będą służyć innym pacjentom. Już widać, że taka grupa pacjentów się wyłania, nowych pocovidowych pacjentów, którzy wymagają rehabilitacji oddechowej czy dalszego leczenia dalszego tlenem lub respiratorem z powodu powikłania jakim jest śródmiąższowe zapalenie płuc i niewydolność oddechowa. I być może dla tej grupy pacjentów będą służyły później te ośrodki.

Nie zatrważa pana liczba zgonów na COVID-19? Bijemy kolejne rekordy.

To, co obserwujemy obecnie, czyli tak duża liczba zgonów wynika z prostej zasady matematycznej. Im więcej mamy pacjentów, którzy mają COVID-19, im więcej mamy pacjentów przyjętych do szpitala z powodu COVID-19, tym więcej mamy zgonów. Im większa liczba chorych, tym większe prawdopodobieństwo, że wystąpi zgon. To, obserwujemy obecnie to jest właśnie pokłosie wzrostów powyżej 27 tys. nowych zachorowań objawowych, które miały miejsce 3 tygodnie temu, bo mniej więcej zgony u „najcięższych” pacjentów występują w drugim i trzecim tygodniu choroby. Jest to spowodowane tym, że zazwyczaj rozwija się śródmiąższowe zapalenie płuc, tak zwana burza cytokinowa, później dochodzi do niewydolności oddechowej, przebywania w oddziałach intensywnej opieki medycznej i mniej więcej w drugim, trzecim tygodniu jest największe ryzyko zgonu. Z drugiej strony pacjenci dość późno, niestety, zgłaszają się do lekarza. Mówią: jakoś to będzie, mają na przykład znacznie nasilony kaszel, gorączkują od ponad tygodnia, mają uczucie duszności i dopiero przychodzą w drugim tygodniu trwania COVID-19. Wtedy wirus już się nie namnaża, bo wirus SARS-CoV-2 namnaża się w organizmie zazwyczaj do 7. dnia, więc pod tym drugim tygodniu już nie działa na pacjentów ani osocze ozdrowieńców ani Remdesivir - lek, który stosowany w leczeniu SARS-CoV-2, skracający namnażanie wirusa. Wtedy możemy działać tylko objawowo, przeciwzakrzepowo. Już najczęściej mamy początek albo rozwinięte śródmiąższowe zapalenie płuc. Tworzą się już mikrozakrzepy i niestety już wtedy to leczymy powikłania COVID-19, a nie COVID-19 czy samego koronawirusa SARS-CoV-2, bo po prostu w organizmie już nie ma, już swoje zrobił.

Czy nie lekceważyć...

Nie lekceważyć objawów. Absolutnie! Jeżeli czujemy się źle, jeżeli ponad 3 doby utrzymuje się gorączką, jeżeli mamy krótki oddech, nasilony kaszel, spada saturacja krwi, bo również badanie saturacji krwi za pomocą pulsoksymetrów jest rekomendowane dla tych, którzy chorują w domu. Jeżeli pulsoksymetr wskazuje poniżej 95, a tym bardziej poniżej 90 proc. to powinno budzić nasz niepokój, że coś się dzieje, bo to wirusowe zapalenie śródmiąższowe płuc nie przebiega tak samo, jak znane nam bakteryjna, na które dość często chorujemy, czyli mamy gorączkę, wykrztuśny kaszel z zieloną, żółtą czy brązową plwociną. Nie, ono przebiega w subtelnych objawach, czyli delikatny, suchy kaszel i dopiero pojawia się krótszy oddech, uczucie duszności, łatwego męczenia się, gdy mamy już naprawdę rozwinięte zajęcie śródmiąższu, już mamy tak zwaną mleczną szybę w płucach, czyli praktycznie tego miąższu płucnego już nie mamy.D

Rozmowa z dr. Pawłem Rajewskim - konsultantem wojewódzkim w dziedzinie chorób zakaźnych (Popołudnie z nami)

Region

Sprofanowali i rozbili figurę Matki Bożej, ale to nie koniec tej historii. Jest wielki odzew

Sprofanowali i rozbili figurę Matki Bożej, ale to nie koniec tej historii. Jest wielki odzew

2025-02-17, 19:31
Centrum NATO-Ukraina oficjalnie otwarte. Wybór Bydgoszczy to nie jest przypadek [zdjęcia]

Centrum NATO-Ukraina oficjalnie otwarte. „Wybór Bydgoszczy to nie jest przypadek" [zdjęcia]

2025-02-17, 17:17
Na nic protesty. Ośrodki medycyny pracy z regionu będą połączone. A centrala w Toruniu

Na nic protesty. Ośrodki medycyny pracy z regionu będą połączone. A centrala w Toruniu

2025-02-17, 16:17
Ptasia grypa w kolejnej fermie gęsi w powiecie lipnowskim. Wirus rozprzestrzenia się

Ptasia grypa w kolejnej fermie gęsi w powiecie lipnowskim. Wirus rozprzestrzenia się!

2025-02-17, 14:45
Wideo z tramwajem ma ponad 2,2 mln wyświetleń Przybyło nam 2 tys. obserwatorów

Wideo z tramwajem ma ponad 2,2 mln wyświetleń! Przybyło nam 2 tys. obserwatorów!

2025-02-17, 13:48
Zaufały reklamom w Internecie, liczyły na zysk. Dwie kobiety straciły ponad 400 tys. zł

Zaufały reklamom w Internecie, liczyły na zysk. Dwie kobiety straciły ponad 400 tys. zł

2025-02-17, 13:04
Zatrucie czadem w firmie w powiecie golubsko-dobrzyńskim. Ewakuowano 30 osób

Zatrucie czadem w firmie w powiecie golubsko-dobrzyńskim. Ewakuowano 30 osób!

2025-02-17, 11:50
Zablokowane hamulce i zderzenie ciężarówek. Dwa poranne wypadki w regionie

Zablokowane hamulce i zderzenie ciężarówek. Dwa poranne wypadki w regionie

2025-02-17, 11:45
Pod wędkarzami załamał się lód, drugi mężczyzna też nie żyje. Tragedia pod Toruniem

Pod wędkarzami załamał się lód, drugi mężczyzna też nie żyje. Tragedia pod Toruniem!

2025-02-17, 09:20
Trener karate: Sport to najlepsza inwestycja w rozwój dzieci [Rozmowa Dnia]

Trener karate: Sport to najlepsza inwestycja w rozwój dzieci [Rozmowa Dnia]

2025-02-17, 08:56
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę