IPN: Podczas okupacji Niemcy rozstrzelali pacjentów szpitala w Świeciu

2014-08-30, 07:08  Tomasz Kaźmierski

Wraz z początkiem okupacji hitlerowskiej w Polsce w 1939 roku, Niemcy rozpoczęli akcję „T4”, w ramach której zabijano chorych psychicznie pacjentów. W ówczesnym zakładzie psychiatrycznym w Świeciu egzekucji dokonano na grupie około 1350 chorych.

Prace badawcze nad zbrodniami popełnionymi jesienią 1939 roku przez Niemców na Pomorzu Gdańskim, w tym badania nad kaźnią pacjentów ówczesnego Krajowego Zakładu Psychiatrycznego w Świeciu, prowadzą pracownicy Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Bydgoszczy.

„W chwili wybuchu wojny w zakładzie przebywało 1700 pacjentów. Jeszcze we wrześniu 1939 roku w szpitalu pracował polski personel pod kierownictwem polskiego dyrektora, lecz był strzeżony przez oddział SA. Prawdopodobnie w połowie października kierownictwo objął niemiecki lekarz” - powiedziała PAP historyk z pionu edukacyjno-naukowego w Delegaturze Instytutu Pamięci Narodowej w Bydgoszczy dr Izabela Mazanowska.

W tym czasie w świeckim zakładzie pojawił się również odpowiedzialny za politykę rasową pełnomocnik d.s. służby zdrowia prof. Erich Grossmann, zadaniem którego było wprowadzenie w życie tajnego dekretu Adolfa Hitlera z 1 września 1939 o nazwie „T4" (od adresu placówki w Berlinie przy Triergartenstrasse 4, która kierowała zagładą).

Główny cel akcji polegał na zabijaniu pacjentów cierpiących z powodu schorzeń psychicznych, ponieważ – jak stanowił wrześniowy dekret – są oni „skażeni”, niedoskonali pod względem rasowym.

„Osoby chore psychicznie uważano w III Rzeszy za „niezdolne do współżycia społecznego i wiodące życie niegodne życia”. W 1922 roku dwaj Niemcy, psychiatra Alfred Hoche i prawnik Karl Binding opublikowali rozprawę o „zniszczeniu życia niewartego życia”. Według autorów opracowania śmierć chorych psychicznie mogłaby zostać uznana zarówno przez nich samych, jak i przez społeczeństwo, w którym żyli za „wyzwolenie”. Dla państwa zaś oznaczałoby to pozbycie się bezużytecznych osób – poinformowała dr Mazanowska.

Jak podkreśliła, to właśnie pomysł Hochego i Bindinga wykorzystali naziści. Tezy przez nich głoszone stały się częścią programu Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Pracy (NSDAP), zaś w lipcu 1939 r. były przedmiotem konferencji, przygotowującej program zagłady osób chorych psychicznie.

W zakładzie w Świeciu wdrażanie programu rozpoczęło się w październiku, tuż po przejęciu szpitala przez niemiecką administrację. Odtąd codziennie wywożono pacjentów na egzekucje. Z badań IPN nad zbrodniami popełnionymi jesienią 1939 roku, wynika, że lekarz niemiecki kazał chorym dawać tuż przed wyjazdem środki oszałamiające.

„Według świadków konwojowaniem pacjentów do miejsc kaźni zajmowali się Niemcy w mundurach SS. We wniosku Ministerstwa Spraw Wewnętrznych rządu londyńskiego z 1944 r. mówi się, że po odbiór ludzi chorych zgłosił się trzydziestoosobowy oddział Selbstschutzu. Na miejscu egzekucji spychano chorych trójkami do wykopanych wcześniej dołów i mordowano strzałami z karabinów” - powiedziała historyk z bydgoskiej delegatury IPN.

Egzekucje odbywały się w pobliżu Luszkowa oraz Mniszka, Nekli, Sulnowa i Grupy w powiecie świeckim. Wśród ofiar znalazła się też grupa 120 dzieci. Niemcy prowadząc je do autobusów zapowiedzieli im, że jadą na wycieczkę. Źródła historyczne poświęcone zagładzie najmłodszych pacjentów świeckiej placówki przytaczają wstrząsający opis jednego ze świadków: „W lesie strzelano do rozbieganych między drzewami dzieci jak do zwierzyny, a potem martwe ciała rzucano do dołu".

Akcja zagłady w Świeciu utrzymywana była przez władze niemieckie w ścisłej tajemnicy. Zacieranie śladów po ludobójstwie rozpoczęło się w 1944 roku, kiedy Niemcy spalili zwłoki zamordowanych w m. in. w Sulnowie, Luszkowie i Grupie.

W efekcie dokładna liczba ofiar nie jest znana, ponieważ przeprowadzenie w tych miejscach ekshumacji było niemożliwe. „Przyjmuje się, że szacunkowa liczba zamordowanych wynosi 1350, jednakże należy wziąć pod uwagę fakt, iż dane te pochodzą z lat sześćdziesiątych XX wieku. Jak dotąd nie były weryfikowane” - wskazała dr Mazanowska.

Dziś Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych nosi imię Józefa Bednarza, który był dyrektorem zakładu do czasu przejęcia placówki przez Niemców. Mimo propozycji ucieczki, nie opuścił swoich podopiecznych i w konsekwencji został zabity w lesie w Mniszku. Mottem placówki jest myśl "Miarą społeczeństwa jest stosunek do ludzi chorych psychicznie" autorstwa bohaterskiego dyrektora. (PAP)

Region

Tramwaj wjechał w samochód osobowy przy ulicy Chodkiewicza - motorniczy z mandatem

Tramwaj wjechał w samochód osobowy przy ulicy Chodkiewicza - motorniczy z mandatem

2025-09-10, 09:55
Grób cenionego bydgoskiego lekarza będzie oznaczony przez IPN. Za zasługi w powstaniu śląskim

Grób cenionego bydgoskiego lekarza będzie oznaczony przez IPN. Za zasługi w powstaniu śląskim

2025-09-10, 09:52
Modernizacja ważnych oddziałów szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. Więcej miejsc i komfort

Modernizacja ważnych oddziałów szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. Więcej miejsc i komfort

2025-09-10, 09:50
Po nalocie rosyjskich dronów wojsko zadziałało właściwie. Gen. Roman Polko w Rozmowie Dnia

Po nalocie rosyjskich dronów wojsko zadziałało właściwie. Gen. Roman Polko w „Rozmowie Dnia"

2025-09-10, 09:00
Port Lotniczy w Bydgoszczy działa normalnie. Przyloty i odloty zgodnie z planem

Port Lotniczy w Bydgoszczy działa normalnie. Przyloty i odloty zgodnie z planem

2025-09-10, 08:33
Schizofrenię można zrozumieć i trzeba leczyć, żeby z nią żyć. Dzień wsparcia w Toruniu [zdjęcia]

Schizofrenię można zrozumieć i trzeba leczyć, żeby z nią żyć. Dzień wsparcia w Toruniu [zdjęcia]

2025-09-10, 07:00
DPS Promień Życia zaprezentuje swój odnowiony park. Na otwarciu ma być ponad 500 osób

DPS „Promień Życia" zaprezentuje swój odnowiony park. Na otwarciu ma być ponad 500 osób

2025-09-09, 19:50
Brutalny napad na hotelowego gościa w Mikołajkach. Zatrzymanie w Kujawsko-Pomorskiem [wideo]

Brutalny napad na hotelowego gościa w Mikołajkach. Zatrzymanie w Kujawsko-Pomorskiem [wideo]

2025-09-09, 19:15
Ciągnik uderzył w dom, naczepa wjechała do ogrodu sąsiadów. Zdarzenie w Balczewie [zdjęcia]

Ciągnik uderzył w dom, naczepa wjechała do ogrodu sąsiadów. Zdarzenie w Balczewie [zdjęcia]

2025-09-09, 18:30
Wyrok po głośnym bydgoskim napadzie: Oskarżonych nie da się już wychować [zdjęcia]

Wyrok po głośnym bydgoskim napadzie: „Oskarżonych nie da się już wychować" [zdjęcia]

2025-09-09, 17:45
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę