Manifestacja poparcia dla działań Trybunału Konstytucyjnego, który rozpoczął właśnie pracę pod przewodnictwem Anny Korwin-Piotrowskiej odbyła się na Mostowej w Bydgoszczy. Kilkudziesięciu uczestników spotkania organizowanego przez Komitet Obrony Demokracji zapaliło świece i lampki.
Zebrani podkreślali, że Trybunał Konstytucyjny nie jest własnością żadnej partii, żadnego rządu i żadnego prezydenta
- Przychodzę na protesty od 2015 i 2016 roku - mówiła jedna z uczestniczek zgromadzenia.
- Trzeba nadal pilnować, żeby nam ta nasza ojczyzna godnie i w demokracji żyła. Teraz szczególnie. To jest moment przełomowy, pełen nadziei. Dzisiaj jest szansa, że wrócimy do normalności, wrócimy do praworządności. Chodzi o to, żeby każdy obywatel miał szansę walczyć o swoje prawa.
- Tysiąc spraw jest nierozwiązanych przez Trybunał.
- Chodzi o to, aby przestrzegano Konstytucji.
- (Prezydent - przyp. red.) Nawrocki nie jest królem.
Policjanci oddzielili od manifestujących kilku mężczyzn zarzucających przemawiającemu kłamstwa i nazywających obecną szefową Trybunału uzurpatorką. Jeden z krzyczących miał na kurtce napis Bydgoscy Patrioci
- Akcja Światełko dla Trybunału odbyła się także w Grudziądzu i Toruniu.
- Wieloletni konflikt stron politycznych dotyczy składu i legalności Trybunału. Opóźnienia w rozpatrywaniu spraw sięgają nawet 12 lat. Wstrzymywane wyroki blokują np. wypłatę należnych pieniędzy części emerytów.