Przedstawiciele władz miasta, województwa, parlamentu, służb mundurowych i szkół uczcili pamięć mieszkańców regionu zamordowanych w fordońskiej Dolinie Śmierci jesienią 1939 roku.
W uroczystości uczestniczył brat jednej z kilkuset ofiar, nauczyciela Henryka Polcyna, Jerzy Polcyn.
- Ojciec uchronił się przed rozstrzelaniem, bo sąsiad Niemiec ostrzegł go, że w domu już na niego czekają. Brat, jak i jego mama, czyli pierwsza żona mojego ojca, zginęli, zabrani przez Niemców. On tu zginął, ona gdzie zginęła – nie wiadomo. Nie mogę zrozumieć, dlaczego sąsiad mordował sąsiada. To miejscowi Niemcy mordowali, robili listę, kto ma być zamordowany. Oni sami tego dokonali. Sąsiedzi.
– Zbrodnie były dokonywane przez Einsatzgruppen i Einsatzkommandos, czyli niemieckie grupy operacyjne policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa, a także przez miejscowych Niemców, czyli przedstawicieli paramilitarnej formacji - mówi dr Izabela Mazanowska z Delegatury IPN w Bydgoszczy. - Mówimy też w przypadku Zbrodni Pomorskiej o zbrodni sąsiedzkiej.
- Z 309 zamordowanych jesienią 1939 w Dolinie Śmierci przez niemiecką policję i organizacje paramilitarne zidentyfikowano około 190 osób.
Wideo: Monika Siwak
wideo: Monika Siwak