Wikingowie zajęli włocławski park. Kują żelazo, strzelają z łuków. Można do nich dołączyć [zdjęcia]
Jak wyglądało życie wikingów? W parku Henryka Sienkiewicza w pobliżu bazyliki katedralnej stanęła osada Vlatslavborg. Nareszcie, bo w sobotę rzemieślnicy musieli spędzić czas pod dachem, w Centrum Kultury Browar B., ze względu na deszcz. Tym razem jest jak należy.
- Rządzę w tym warsztacie powroźniczym - mówi Marek Skubisz. - Powroźnik, czyli ten, który robi powrozy. Oczywiście powrozy to nie wszystko, co wykonujemy. Pleciemy także różnego rodzaju sznurki, linki, liny.
- Nazywam się Harald Hrodberhtsson i jestem współorganizatorem festiwalu „Osada Wikingów Vlaslavborg”. Mamy tu masę kramów i warsztatów, między innymi warsztaty szklarskie, gdzie można zobaczyć produkcję szklanych koralików od początku do końca. Są także warsztaty kucia z prawdziwymi kowalami, z fachowcami w tej dziedzinie. Nie brakuje kramów z pamiątkami, z różnymi przedmiotami z epoki wikingów.
- Pomysł na organizację festiwalu pojawił się po wyłowieniu średniowiecznego miecza z dziesiątego wieku z dna Wisły.
- W 2024 roku eksponat trafił po pracach konserwacyjnych do Muzeum Historii Włocławka i można go oglądać na stałej wystawie.
- A osada wikingów w parku Sienkiewicza będzie dostępna do 18:00.
Więcej w relacji Radosława Jagieły: