ASF w gminie Golub-Dobrzyń. Hodowcy pytali, Powiatowy Lekarz Weterynarii odpowiadał
W Białkowie w gminie Golub-Dobrzyń zorganizowano spotkanie informacyjne w związku z wystąpieniem ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) na terenie powiatu golubsko-dobrzyńskiego.
Wojewoda wyznaczył tam strefę zapowietrzoną i zagrożoną. Dla hodowców to nowa sytuacja. Ich wątpliwości i pytania budziła choćby sprawa sprzedaży trzody.
- Jest bardzo dużo obaw. Nie wiadomo, czy trzodę warto w ogóle produkować, czy nie, bo jest tyle kłopotów. Nie dość, że cena bardzo niska, to jeszcze tyle obostrzeń, cudów-niewidów. Nie wiadomo, gdzie to sprzedać...
- W zeszłym tygodniu świnie sprzedałem, no ale wtedy było jeszcze normalnie, a teraz to nie wiadomo, co to będzie. Czy wypuścić do lasu, czy nie wiem gdzie... - mówili mieszkańcy obecni na spotkaniu z powiatowym lekarzem weterynarii.
- Zgodnie z rozporządzeniem jest zakaz wprowadzania i wyprowadzania zwierząt, natomiast są odstępstwa od tej zasady, więc jeżeli ktoś ma możliwość przeczekania, przynajmniej w strefie tej zapowietrzonej, tych 15 dni, to bym proponował, żeby po prostu wstrzymać się na ten moment. Jeżeli to będzie zagrażało dobrostanowi zwierząt, to wtedy rolnik będzie musiał się do mnie zgłosić - mówił Ernest Wawrzyniuk, Powiatowy Lekarz Weterynarii z Golubia-Dobrzynia.
Trzecie w tym roku ognisko ASF w hodowli na terenie naszego województwa zostało wykryte w ubiegłym tygodniu w miejscowości Poćwiardowo w powiecie golubsko-dobrzyńskim.
Więcej w relacji Moniki Kaczyńskiej.