Wyrok dla samozwańczej psycholog z Torunia. W tle fałszywy dyplom, oszustwa i wyłudzenia [TYLKO U NAS]
Sąd uznał, że Anna P., wdowa po założycielu toruńskiego Ośrodka Mateusz, posługiwała się sfałszowanym dyplomem UMK i pobierała za to pieniądze. W czwartek (13.08) zapadł wyrok: 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. W sądzie był reporter PR PiK Michał Zaręba.
Jak przekazał nasz reporter, Anna P. ma także ośmioletni zakaz sprawowania funkcji kierowniczych m.in. w stowarzyszeniach. Oskarżona dobrowolnie poddała się karze.
Skazana już przebywa w zakładzie karnym. Za co?
- Wcześniejsze sprawy dotyczyły wykroczeń polegających na kradzieżach w drogeriach - - przekazał PR PiK prezes Sądu Rejonowego w Toruniu Jędrzej Czerwiński.
- Orzeczono kary po 1 miesiącu ograniczenia wolności, które następnie zamieniono na zastępcze kary po 15 dni aresztu w każdej z nich. Kolejna sprawa dotyczyła posługiwania się sfałszowanymi dokumentami w ramach działalności Stowarzyszenia Profilaktyki i Resocjalizacji „Mateusz”. Orzeczono z tego tytułu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, której wykonanie następnie zarządzono. Orzeczono też grzywnę 100 stawek po 10 złotych i oddano oskarżoną pod dozór kuratora sądowego.
Do tego dochodzi sprawa najpoważniejsza:
- Sąd Rejonowy w Toruniu uznał oskarżoną za winną popełnienia wszystkich dziewięciu zarzucanych jej czynów i wymierzył jej karę łączną trzech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności, a także 400 stawek dziennych grzywny, ustalając jedną stawkę na kwotę 30 zł - mówi prezes Sądu Rejonowego w Toruniu Jędrzej Czerwiński.
- Sąd zasądził również obowiązek naprawienia szkody na rzecz wszystkich pokrzywdzonych w całości. Wyrok zapadł w drodze tak zwanego dobrowolnego poddania się karze, a więc na wniosek oskarżonej, za zgodą prokuratora i wobec braku sprzeciwu pokrzywdzonych - przekazał sędzia Jędrzej Czerwiński.
Ze względu na dobro pokrzywdzonych, sąd wyłączył jawność rozprawy.
Jak już informowaliśmy - Anna P. po śmierci męża założyła fundację noszącą jego imię (Waldemar Dąbrowski prowadził toruński Ośrodek Mateusz, który pomagał byłym więźniom).
Kobieta miała wyłudzić z samorządu województwa 12 tysięcy złotych, a ponadto wystawiać fałszywe zaświadczenia osobom skazanym na prace społeczne. Akt oskarżenia obejmuje łącznie dziewięć zarzutów.
Na etapie prokuratorskiego śledztwa Anna P. nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.