Strażacy zdobyli szczyt w pełnym umundurowaniu. Każdy niósł 20-kilogramowy ekwipunek [zdjęcia]
Już po raz szósty strażacy z całej Polski, także z naszego regionu, wyruszyli na górski szlak, by promować ideę dawstwa szpiku kostnego i rejestrację potencjalnych dawców. Tegoroczna edycja wydarzenia odbyła się na Śnieżniku. W pełnym umundurowaniu wmaszerowało na szczyt 1998 strażaków i strażaczek z Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Dołączyli druhowie ze Słowacji, Czech oraz Niemiec.
- To nie był zwykły spacer w górach. Chłopaki pokonali 25-kilometrową trasę w ekstremalnych warunkach – w pełnym oporządzeniu bojowym! Na szczyt wchodzili w: ciężkich ubraniach specjalnych, hełmach, aparatach powietrznych. Każdy z nich niósł na plecach blisko 20 kilogramów dodatkowego obciążenia, a pot lał się strumieniami. Dlaczego to zrobili? Ten ogromny wysiłek i ciężar to symbol walki, jaką każdego dnia toczą pacjenci na oddziałach hematoonkologicznych - napisali w swoich mediach społecznościowych druhowie z Jabłonowa Pomorskiego.
Pomagała pogoda, mimo to wyprawa nie była prosta - podkreśla Łukasz Zabroń w rozmowie z Polskim Radiem PiK.
- My z Tomaszem Wiśniewskim wchodziliśmy już w zeszłym roku na Babią Górę - w ramach tej samej akcji, a Kamil Jędrzejewski był pierwszy raz. Wszyscy jesteśmy zarejestrowani jako dawca szpiku. U nas jeden strażak z Jabłonowa Pomorskiego jest już dawcą, już oddawał szpik - dodaje.
Druhowie zachęcają innych do rejestracji w bazie potencjalnych dawców szpiku. A na szlaku strażaków nie ominęły niespodzianki.
Wśród kujawsko-pomorskich strażaków, którzy zdobyli Śnieżnik, byli także m.in. ratownicy z Izbicy Kujawskiej, Włocławka, OSP Steklin i Krzyżówki.