Żołnierz chce wyjść na przepustkę i zjeść „sznekę". Tak zaczyna się grudziądzka planszówka
Jest plansza, pionki, kostka i żołnierska historia. Grudziądz prezentuje grę planszową o zabytkowej XVIII-wiecznej cytadeli. Zagrał już w nią nasz reporter Marcin Doliński.
Uczestnicy gry wcielają się w żołnierza, który chce wyjść na przepustkę z grudziądzkiej cytadeli. Okazuje się, że wcale nie jest to takie proste, bo na drodze do wyjścia pojawia się wiele przeszkód.
- Ta gra toczy się głównie na majdanie cytadeli i polega na próbie wyjścia jednego z żołnierzy na przepustkę - mówi Mariusz Żebrowski, kustosz Muzeum w Grudziądzu.
- Przykład: mijając areszt, żołnierz słyszy, że ktoś go woła. Okazuje się, że to kolega z sali, który odbywa właśnie karę. Zza krat prosi cię o kupno chleba i mleka w kantynie. Zgadzasz się, ale przez to czekasz jedną kolejkę. To są właśnie takie drobiazgi. Potem biegniesz do kantyny po chleb i mleko dla kolegi w areszcie. Dzięki tej przysłudze przechodzisz dwa pola do przodu.
Na razie zagrać można w sali edukacyjnej grudziądzkiego muzeum, ale są plany, aby trafiła do szerszego grona odbiorców.
- Gra powstała z okazji 250. rocznicy rozpoczęcia budowy cytadeli. Jest to największa tego typu fortyfikacja w Europie.