„Nie godzimy się na kłamstwa!". Oświadczenie senatora Tomasza Lenza i jego żony
Małżonkowie odnieśli się do publikacji Wirtualnej Polski dotyczącej okoliczności pomocy medycznej udzielonej ich synowi. Wspólnie mówią o kłamstwach i manipulacji.
- Ten artykuł uderzył nie w polityka, ale w dobro i poczucie bezpieczeństwa naszej rodziny - mówi Anna Lenz na nagraniu, które pojawiło się na oficjalnym koncie toruńskiego senatora KO w mediach społecznościowych. - Padliśmy ofiarą fali hejtu, manipulacji, a co najgorsze - agresji.
Zdaniem Tomasza Lenza - Wirtualna Polska dopuściła się kłamstw. Pierwsze dotyczy przyjęcia jego syna do szpitala bez kolejki.
- W niedzielny poranek byliśmy jedynymi pacjentami, którzy zgłosili się w tym momencie do szpitala. Żaden inny pacjent nie oczekiwał na zabieg czy leczenie - mówi na nagraniu. - Zabieg odbył się za zgodą rodzica. Mam również dokument potwierdzający wypis syna ze szpitala razem ze szpitalną dokumentacją medyczną.
Jak mówi na zamieszczonym nagraniu - wspomnianą dokumentację medyczną jego 13-letniego syna posiadają już także kontrolerzy z Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Izba Lekarska w Toruniu.
- Dyrektor szpitala w Aleksandrowie rozpowszechnia w mediach informacje, jakoby jej nie posiadał. W związku z tym kierujemy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa - mówi Tomasz Lenz.