Cztery dni trwała akcja strażaków w Bydgoszczy. W kulminacyjnym momencie było tam 135 ratowników
Wciąż trwa schładzanie butli z niebezpiecznym gazem, które tydzień temu zapaliły się na terenie firmy przy Toruńskiej w Bydgoszczy.
Na stacji z gazem technicznym ogień objął 60 butli z acetylenem - skrajnie łatwopalnym i wybuchowym gazem. W akcji gaśniczej uczestniczyło początkowo kilkadziesiąt załóg wozów strażackich z Bydgoszczy i okolic. Po kilkunastu godzinach udało się ugasić ogień, ale butle wciąż trzeba chłodzić. Gdy to się uda, na co najmniej dobę trafią do kąpieli wodnej w specjalnych kontenerach.
Jak dowiedziało się Polskie Radio PiK na razie nie można było ich przenieść, bo w kilku dochodziło do wycieków, które mogą doprowadzić do pożaru lub wybuchu. Strażacy pracują więc czwarty dzień z maksymalną ostrożnością.
Niemal tydzień po pożarze strażacy przekazali PR PiK, że co najmniej do środy, 15 kwietnia potrwa chłodzenie butli.
Więcej o pożarze i jego wstępnych przyczynach pisaliśmy tutaj.