Zielone światło dla ostatniego odcinka S10 pod Toruniem. „Zyskujemy fenomenalne połączenie"
Wojewoda kujawsko-pomorski wydał zgodę na budowę ostatniego, 12-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S10 - od węzła Toruń Zachód do węzła Toruń Południe.
Oznacza to, że wykonawca może rozpoczynać prace. Po zakończeniu całej inwestycji skróci się czas podróży między Bydgoszczą a Toruniem, to drugie miasto zyska też lepsze połączenie z autostradą A1.
- W przeciągu niespełna tygodnia, może kilku dni, przekażemy plac budowy – mówił Sebastian Borowiak, dyrektor bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Do realizacji będziemy mieli cztery węzły, z czego dwa będą nowe: Toruń Podgórz i Toruń Czerniewice. To kluczowe elementy z uwagi na to, że Toruń w pewien sposób był wykluczony, nie można było sprawnie zjechać z autostrady. Wszyscy mieszkańcy do tej pory zjeżdżali przez Lubicz, albo ewentualnie przez węzeł w Ciechocinku. Powstanie 13 obiektów inżynierskich, z czego osiem będzie nowych, a ponadto przejście dla zwierząt dużych i kilka dla małych.
- Toruń zyskuje fenomenalne połączenie, dzięki czwartemu odcinkowi, bo cały odcinek bydgosko-toruński jest krytyczny, jeśli chodzi o bezpieczeństwo – dodał prezydent Torunia Paweł Gulewski. - Dzisiaj czytałem znowu o zdarzeniu drogowym w okolicach Przyłubia, a dopiero co tydzień temu był tam wypadek śmiertelny.
Wartość kontraktu to 340 mln zł. Zakończenie budowy trasy z Bydgoszczy do Torunia planowane jest na maj 2028 roku.