Zdążyli zaostrzyć przepisy, a kierowca BMW i tak driftował i „palił gumę". Doszło do kolizji [zdjęcia]
23-letni kierowca samochodu BMW celowo wprowadził auto w poślizg i potrącił jadącego prawidłowo motocyklistę. Policjantom powiedział, że tamten „widząc kłęby dymu powinien uważać”! Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy.
Policjanci zostali wezwani do zdarzenia drogowego w miejscowości Czarne, gdzie auto potrąciło motocyklistę. Jak ustalili funkcjonariusze, kierujący BMW 23-latek jadący z pasażerką wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością. W ruchu ulicznym wprowadził auto w poślizg, „paląc na asfalcie gumę”. Gdy zwolnił auto z hamulca, zatoczył się na szosie, przejeżdżając na drugi pas jezdni i uderzył w poruszającego się prawidłowo motocyklistę.
Mężczyzna kierujący jednośladem trafił do szpitala. Na szczęście jego obrażenia okazały się niegroźne.
Beztroski kierowca BMW powiedział policjantom, że przecież poszkodowany: „powinien był uważać widząc kłęby dymu…”
Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości, kto stworzył zagrożenie na drodze i uszkodził swoim działaniem nawierzchnię drogi. Zatrzymali kierującemu autem mieszkańcowi Włocławka uprawnienia do kierowania pojazdami. Jego sprawę skierują do sądu
- Przypomnijmy: od 30 marca zaczynają obowiązywać przepisy wprowadzające zakaz kierowania pojazdami silnikowymi lub motorowerami w sposób powodujący celowy poślizg kół lub powodujący celową utratę styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu.