Emocji nie brakowało. Mieszkańcy Trzeciewca w gminie Dobrcz nie chcą na swoim terenie biometanowni
Instalacja przetwarzająca gnojowicę, obornik oraz inne odpady z rolnictwa i przemysłu spożywczego na biometan ma powstać przy drodze ekspresowej S5 na styku trzech wsi - Trzeciewiec, Sienno i Zawada.
Mieszkańcy obawiają się, że jeśli inwestycja powstanie spowoduje smród, hałas i wzmożony ruch ciężarówek. W piątek (13.03.) spotkali się z potencjalnym inwestorem.
Przedstawiciel grupy Engie wyjaśniał im, m.in. jak działa taki zakład i uspokajał, że dzięki nowoczesnej technologii nie ma mowy o wytwarzaniu odoru, a transport surowców jest bezpieczny i szczelny.
- Nas inwestor nie przekonuje. Mamy szereg pytań, na które nie jest w stanie odpowiedzieć lub odpowiada sprzecznie - mówią mieszkańcy Trzeciewca. - Obawiamy się przede wszystkim hałasu i oddziaływania całej inwestycji na okolice. 40 TIR-ów poruszających się w jedną i drugą stronę pod naszymi nosami? Nie mamy tylu ekranów wzdłuż trasy S5, aby powstrzymywały bieżący hałas, a tutaj mówimy o jeszcze większym. Nie chce mi się też wierzyć, że ciężarówki będą tak super szczelne, że nie będziemy tych zapachów odczuwali. Nie chcemy smrodu!
Inwestycja jest na początkowym etapie. Na razie Grupa Engie złożyła do Urzędu Gminy w Dobrczu wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Żadne ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Ale mieszkańcy chcą dmuchać na zimne.