Telefoniczni oszuści „zarobili". Mężczyzna przelał im ponad 24 tys., kobieta ponad 270 tys. zł!

2026-03-12, 12:00  Tatiana Adonis/KB
Oszuści przedstawiali się jako pracownicy banku, Policji, prokuratury. Zdjęcie ilustracyjne/fot. Pixabay

Oszuści przedstawiali się jako pracownicy banku, Policji, prokuratury. Zdjęcie ilustracyjne/fot. Pixabay

Oszuści przedstawiali się jako pracownicy banku, Policji, prokuratury. Przekonali swoich rozmówców, że ich pieniądze są zagrożone, i że trzeba je pilnie przekierować. Utkali misterną kryminalną intrygę. W ten sposób okradli dwie osoby z powiatu lipnowskiego.

Pytanie o zgubiony dowód osobisty
Oszustwo pierwsze. Mężczyzna odebrał telefon od rzekomego pracownika banku. Przedstawiciel placówki poinformował o nowym kredycie widocznym na koncie mężczyzny i chciał potwierdzić, czy klient zawierał taką umowę. Oczywiście jako „dobry pracownik banku” wypytywał o zawierane umowy, o to, czy klient nie udostępniał gdzieś swoich danych, czy nie zgubił dokumentu tożsamości. Wreszcie „by ratować pieniądze”, polecił klientowi udać się do placówki bankowej i przelać środki na „bezpieczne konto zastępcze”.

Pracownicy banku uwikłani w przestępstwo?
„Bankier” był w łączności z mężczyzną i instruował go, jak ma postępować. Ostrzegł także, aby przelewu dokonywał dyskretnie i nie wdawał się w rozmowy z obecnymi na miejscu pracownikami banku, bo ci są „uwikłani w proceder przestępczy”.
Mężczyzna zorientował się, że „coś tu nie gra”, kiedy fałszywy bankier po zakończeniu tej transakcji zaczął jeszcze namawiać go do wzięcia kredytu. Dopiero jego natarczywość w tym temacie wydała się pokrzywdzonemu podejrzana. Niestety, stracił 24 tysiące złotych.

Próba wzięcia kredytu
Dużo większe straty poniosła mieszkanka powiatu. Przez dwa dni kobieta wierzyła, że bierze udział w akcji mającej pomóc policjantom namierzyć oszustów. Najpierw bankier z instytucji nadrzędnej poinformował, że pracownik włocławskiego banku wziął na dane kobiety kredyt na kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Kobieta sprawdziła to w swojej aplikacji mobilnej i nie stwierdziła nieprawidłowości, jednak po chwili na jej numer telefonu przyszedł SMS z informacją o tym, że na dane kobiety jest próba wzięcia kredytu. SMS w nagłówku miał znaną nazwę firmy udzielającej pożyczek. To był haczyk, który pozwolił wciągnąć mieszkankę powiatu lipnowskiego w „ich” grę.

Dzwonili z banku, policji i prokuratury
Rozmówca przekonał kobietę, że dopóki rozmawiają, jej „dane są zablokowane” i nikt nie może wziąć na nią kredytu. Namówił rozmówczynię do współpracy z bankiem, Policją i prokuraturą. Potem do kobiety dzwonił inny oszust, podając się za policjanta z warszawskiej komendy. Powiedział, że zajmuje się przestępczością gospodarczą i korupcją. Fałszywy funkcjonariusz ostrzegł, że współpraca jest tajna i tylko tak kobieta może pomóc złapać przestępców. Dalej kobieta dostawała instrukcje wypłacania pieniędzy i przepuszczania ich przez bitomaty. Cały czas dostawała instrukcje poprzez wiadomości tekstowe o tym, ile i gdzie może wpłacić.

Aplikacja na konto kryptowalut
W ciągu dwóch dni kobieta wypłaciła swoje oszczędności i wpłaciła – zgodnie z instrukcjami – do bitomatów w różnych miastach. Kiedy jej gotówka się skończyła, oszuści naciągnęli kobietę na wzięcie kredytu w kwocie 100 tysięcy złotych. Tłumaczyli to „koniecznością wyzerowania jej zdolności kredytowej”, aby nikt nie mógł wziąć na nią pożyczki. Pieniądze te, zgodnie z instrukcjami oszustów, kobieta wpłaciła poprzez aplikację na konto kryptowalut. Kolejny kredyt na kilkadziesiąt tysięcy kobieta - również zgodnie z wymogami „fałszywego policjanta” - zaciągnęła w innym banku w innym mieście.

Sama zadzwoniła na policję
Kiedy kobiecie skończyła się zdolność kredytowa, oszuści poinformowali o zakończeniu współpracy. Pokrzywdzona cały czas dostawała na telefon wiadomości, które miały uwiarygodnić legalność działania sprawców i przepływy gotówki. Wreszcie kobieta sama zdecydowała się zadzwonić na Policję, gdzie dowiedziała się, że padła ofiarą oszustów.

Relacja Tatiany Adonis

Lipno

Region

Krzyk, szarpanie i przewracanie dzieci. Bydgoska przedszkolanka usłyszała zarzuty

Krzyk, szarpanie i przewracanie dzieci. Bydgoska przedszkolanka usłyszała zarzuty

2025-02-07, 12:30
Narkotyki, pseudokibice, pościg. Ciąg dalszy sprawy strzelaniny w Żołędowie [wideo]

Narkotyki, pseudokibice, pościg. Ciąg dalszy sprawy strzelaniny w Żołędowie [wideo]

2025-02-07, 11:11
Kociewiacy wszystkich krajów, łączcie się Zbliża się światowy dzień słynnego regionu

Kociewiacy wszystkich krajów, łączcie się! Zbliża się światowy dzień słynnego regionu

2025-02-07, 10:34
Poseł Marcin Skonieczka: Lek na kryzys mieszkaniowy Budownictwo społeczne [Rozmowa Dnia]

Poseł Marcin Skonieczka: Lek na kryzys mieszkaniowy? Budownictwo społeczne [Rozmowa Dnia]

2025-02-07, 09:05
Potrącenie przez tramwaj w bydgoskim Fordonie. 16-latka w szpitalu

Potrącenie przez tramwaj w bydgoskim Fordonie. 16-latka w szpitalu

2025-02-07, 08:32
VI LO i Technikum Elektroniczne w czołówce. Bydgoszcz nagradza Złote Szkoły [wideo, zdjęcia]

VI LO i Technikum Elektroniczne w czołówce. Bydgoszcz nagradza „Złote Szkoły” [wideo, zdjęcia]

2025-02-07, 06:51
Z ich programów skorzystało 300 tys. mieszkańców regionu. NFZ podsumowuje rok

Z ich programów skorzystało 300 tys. mieszkańców regionu. NFZ podsumowuje rok

2025-02-06, 18:56
Przykładał ofierze nóż do szyi i okradał z pieniędzy. Proces po atakach na tirówki

Przykładał ofierze nóż do szyi i okradał z pieniędzy. Proces po atakach na tirówki

2025-02-06, 17:54
Żądał pieniędzy z kasy, grożąc nożem. Sprawca rozbojów w Bydgoszczy zatrzymany

Żądał pieniędzy z kasy, grożąc nożem. Sprawca rozbojów w Bydgoszczy zatrzymany

2025-02-06, 16:48
Kiełbasy z trutką na szczury rozrzucone w Bydgoszczy. Ostrzeżenie weterynarzy

Kiełbasy z trutką na szczury rozrzucone w Bydgoszczy. Ostrzeżenie weterynarzy

2025-02-06, 16:00
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę