Jeden przekroczył prędkość o 66 km/h, a drugi zdobyłby 70 punktów karnych, jadąc 100 metrów
116 km/h w terenie zabudowanym, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych i jazda po alkoholu. Policjanci z regionu zatrzymali dwóch nieodpowiedzialnych kierowców. Obaj poniosą poważne i kosztowne konsekwencje.
W Żalnie policjanci z tucholskiej drogówki kontrolowali prędkość pojazdów. W pewnym momencie ich uwagę zwróciło osobowe renault. Pomiar laserowym miernikiem wykazał 116 km/h w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. To aż o 66 km/h za dużo.
21-letni kierowca został zatrzymany do kontroli. Za wykroczenie otrzymał mandat w wysokości 2000 zł oraz 14 punktów karnych. Funkcjonariusze zatrzymali mu również prawo jazdy.
70 punktów karnych zdobyłby na odcinku zaledwie 100 metrów, gdyby... miał prawo jazdy
Do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia doszło w Dobrzyniu nad Wisłą. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Lipnie prowadzili statyczne pomiary prędkości. Ich uwagę przykuł 30-letni kierowca bmw. Już przy wyjeździe z posesji wprowadził auto w poślizg, a następnie gwałtownie przyspieszył, przekraczając dozwoloną prędkość. W krótkim czasie wyprzedził inny pojazd – najpierw na skrzyżowaniu, a potem na przejściu dla pieszych.
Policjanci natychmiast zatrzymali samochód. Podczas kontroli okazało się, że 30-latek nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, a od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 0,79 promila tej substancji w organizmie.
Za popełnione wykroczenia kierowca otrzymał mandaty na łączną kwotę 4400 zł. Gdyby posiadał uprawnienia, na odcinku około 100 metrów zebrałby aż 70 punktów karnych. Punktów jednak nie naliczono, ponieważ – jak wykazała kontrola – mężczyzna nie miał prawa jazdy i w ogóle nie powinien prowadzić auta. Ponadto, w związku z jazdą bez uprawnień oraz prowadzeniem pojazdu w stanie nietrzeźwości sprawa 30-latka trafi do sądu. Grożą mu wysokie grzywny, zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet do 3 lat pozbawienia wolności.