„Połowa mojego serca jest niebiesko-żółta”. Bydgoszczanin od czterech lat wspiera walczącą Ukrainę
- Nie wyobrażam sobie, aby ta wojna nam zobojętniała - mówi Michał Musielak. Bydgoszczanin od początku agresji Rosji na Ukrainę pomaga przybywającym do nas uchodźcom oraz żołnierzom walczącym na froncie.
Michał Musielak szuka mieszkań dla Ukraińców, organizuje zbiórki, robi świece okopowe, składa drony.
- Połowa mojego serca jest niebiesko-żółta - mówi Polskiemu radiu PiK tuż przed rocznicą wybuchu wojny w Ukrainie. - To jest naturalny ludzki odruch, kiedy się widzi ludzi potrzebujących pomocy. Przez pierwszy rok starałem się pomagać na miejscu, szukając im mieszkań, pomagając w sprawach urzędowych, pomagając gromadzić wyposażenie domu. Większość poznanych osób miała znajomych żołnierzy, a na wojnie potrzeba sprzętu. Właśnie na niego od dwóch i pół roku staram się zbierać środki - opisuje.
Dzięki zbiórkom Michała Musielaka ukraińskim żołnierzom udało się przekazać już sześć samochodów, generatory prądotwórcze, celowniki, stacje ładowania, części zapasowe do dronów, buty czy grzejniki chemiczne.
Więcej w relacji Tatiany Adonis - poniżej.