Pomordowane w styczniu 1945 roku żydowskie więźniarki upamiętniono w Chorabiu
27 stycznia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Mieszkańcy regionu i przedstawiciele władz spotkali się tego dnia w Chorabiu. W czasie wojny Niemcy założyli tam jeden z oddziałów obozu koncentracyjnego w Stutthofie.
- Przy budowie umocnień pracowało tu 1700 Żydówek - wspomina były wicemarszałek Senatu, Jan Wyrowiński. - Ich los był tragiczny. 18 stycznia, już po rozpoczęciu ofensywy sowieckiej, zdecydowano o ewakuacji. Kobiety miały stąd iść w kierunku obozu koncentracyjnego Stutthof, ale nie wszystkie były w stanie wyruszyć w taką drogę. Zrobiono więc coś w rodzaju próby. 180 kobiet nie sprostało tej próbie. Zostały zamordowane w okrutny sposób.
- Dzisiejszy dzień potwierdza, że pamiętamy i jednoczymy się z narodem, który stracił swoich obywateli…
- Sytuacja, którą obserwujemy, czyli szerząca się nienawiść, negowanie Holokaustu, jeszcze bardziej nas do tego skłania, abyśmy o tamtych wydarzeniach nie zapominali. Takie zbrodnie nie mogą być wymazane z pamięci. To się nie może powtórzyć - mówili sekretarz województwa Marek Smoczyk i zastępca prezydenta Torunia Rafał Pietrucień.
Więcej w relacji Moniki Kaczyńskiej.