Cisza pilnie poszukiwana! Szkoły kupują dla uczniów dźwiękoszczelne kabiny
Kabiny ciszy to produkt znany już od czasów zimnej wojny. Używali ich m.in. dyplomaci chcący zachować dyskrecję najwyższej miary. W czasach współczesnych kabiny to tarcza antydźwiękowa. W kujawsko-pomorskich szkołach jest ich coraz więcej.
W Szkołach Edukacji Innowacyjnej w Bydgoszczy jest aż sześć takich pokojów. W lutym ma się pojawić kolejne pięć.
- Kabiny są świetnym miejscem wyciszenia dla uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych, miejscem, gdzie mogą odpocząć, nadrobić zaległości i po prostu wyciszyć się. Wchodząc do tej budki, przenosimy się zupełnie do strefy ciszy...
- Jest światełko, jest wentylacja, jest cisza, spokój. Można naładować telefon - mówili Aleksandra Chrześcian-Majcher, dyrektor Szkoły Edukacji Innowacyjnej w Bydgoszczy, i Patryk Stawki, wicedyrektor i dyrektor do spraw technicznych tej placówki.
Czy kuratorium oświaty myśli nad rozpowszechnieniem tego pomysłu?
- Mamy zwyczaj publikowania na naszej stronie internetowej i mediach społecznościowych dobrych praktyk. Mówimy również o kabinach akustycznych, bo jest to dobre rozwiązanie. Wszystkie szkoły, które je wprowadziły, są zadowolone. Te, które już posiadają na przykład trzy, zamawiają czwartą i być może jeszcze kolejne - mówi Ewa Podgórska, dyrektor Wydziału Edukacji Ponadpodstawowej, Specjalnej i Placówek.
Szkoły, które wprowadzają kabiny ciszy, kupują je za fundusze unijne. To rozwiązanie jest odpowiedzią na potrzeby uczniów, zwłaszcza tych w spektrum autyzmu, oraz rozwój technologii, która dostarcza nadmiaru bodźców.
Kabina ciszy jest jednym z eksponatów Muzeum Uchodźstwa i Dyplomacji w Bydgoszczy.