Jak rozumieć zaproszenie Rosji do rozmów o jej udziale w Radzie Pokoju? [„Wieści ze Wschodu”]
- Rosja ma kraje, które są pod jej wpływem, Stany Zjednoczone mają swoje strefy wpływów i w niektórych miejscach spojrzenia Trumpa i Putina są bardzo podobne, zazębiające się - mówił Maciej Jastrzębski.
Czy Rosja powinna znaleźć się w tworzonej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych „Radzie Pokoju”? Czy Ukraina jest w stanie wytrzymać rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną? Dlaczego Rosja obarcza Polskę odpowiedzialnością za wybuch II Wojny Światowej? Między innymi o tym Michał Słobodzian i Maciej Jastrzębski rozmawiali w audycji „Wieści ze Wschodu”.
Jak rozumieć zaproszenie Rosji przez przedstawicieli Donalda Trumpa do rozmów o udziale Rosji w Radzie Pokoju?
- Jeżeli miałbym bardzo pozytywnie spojrzeć na tego typu zaproszenia, czy to dla premiera Węgier, czy dla przedstawicieli reżimów w Mińsku, w Moskwie, innych krajach, które są dalekie od przestrzegania m.in praw człowieka i wolności obywatelskich, to mógłbym spróbować przekonywać, że to jest świadome działanie Donalda Trumpa: żeby wszystkich, tych, którzy robią dobrze i tych, którzy czynią zło, zjednoczyć przy wspólnym stole. Żeby mogli dojść do porozumienia. Mógłbym wtedy mówić, że to będzie dobre dla świata, ale ja nie wiem, czy Donald Trump akurat tak to rozumie. Myślę, że patrzy bardziej przez pryzmat swoich interesów i interesów - tak jak on mówi - Stanów Zjednoczonych. Akurat Rosja jest w polu zainteresowania Donalda Trumpa, chociażby ze względu na różne przedsięwzięcia gospodarcze, do których między Stanami Zjednoczonymi a Rosją mogłoby dojść i z uwagi na wpływ na globalną politykę. Rosja ma kraje, które są pod jej wpływem, Stany Zjednoczone mają swoje strefy wpływów i w niektórych miejscach spojrzenia Trumpa i Putina są bardzo podobne, zazębiające się - mówił Maciej Jastrzębski.
Cała rozmowa poniżej.