Wóz na dachu chałupy - takie psikusy robiono sobie dawniej na Pomorzu i Kujawach
- Okres świąteczno-noworoczny był czasem przede wszystkim radości i zabawy - przypomina Krystyna Lewicka-Ritter, dziennikarka i popularyzatorka kultury ludowej oraz tradycji Pomorza i Kujaw.
- Tradycje świąteczno-noworoczne przede wszystkim związane były z okresem poświątecznym, ponieważ wtedy wychodzili kolędnicy i składali życzenia. To był czas wesołej zabawy. Sylwestrową tradycją było robienie sobie psikusów. Na przykład w Borach Tucholskich zamieniano gospodarzom budy na podwórkach, a także pieski. Wystawiano furtki lub zamieniano furtki w poszczególnych gospodarstwach. Na Pałukach natomiast zdarzało się, że gospodarzowi, który latem nie zapłacił parobkom za ich pracę, zatykano komin szybą, więc w chałupie zadymiało się wszystko.
Zdarzało się i tak, że nieuczciwemu gospodarzowi wciągano na dach rozebrany wóz.
O bożonarodzeniowych tradycjach na Pomorzu i Kujawach rozmawiano podczas spotkania w Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy.