Medale dla zasłużonych bydgoskiej „Solidarności”. Ks. Henryk Jankowski: Musiałem się usunąć
Wręczenie ośmiu medali zasłużonym dla bydgoskiej „Solidarności” było częścią dzisiejszych obchodów Dnia Pamięci Ofiar Stanu Wojennego w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy. Jednymi z odznaczonych są: Barbara Wojciechowska, Sylwester Jędrzejczyk i ksiądz doktor Henryk Jankowski.
Duchowny odprawiał wraz z księdzem Jerzym Popiełuszką jego ostatnią mszę, która miała miejsce 19 października 1984 roku w Bydgoszczy. Ksiądz doktor musiał potem „zniknąć”. Ponad dwie dekady spędził w Ameryce Południowej. - Po ostatniej mszy Jerzego Popiełuszki komuna zaczęła deptać mi po piętach - mówi ksiądz doktor Henryk Jankowski. - Kiedy do Gniezna przyjechał prymas Józef Glemp powiedział, że muszę się stąd usunąć, bo jeżeli się nie usunę, to mnie usuną. Zacząłem więc konkretną pracę w Wenezueli. Spędziłem tam 25 lat i kiedy wróciłem do Polski w 2010 roku, nie poznałem kraju, nie poznawałem ludzi - wyznał.
Medalami wyróżniono działaczy opozycji w PRL i dzisiejszych działaczy związku „Solidarność”, walczących o przestrzeganie praw pracowniczych w zakładach pracy.
Z okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, przed pomnikami składane są dziś (13 grudnia) kwiaty, ku czci działaczy opozycji i ofiar komunistycznego systemu. Złożono je m.in. przed pomnikiem Piotra Bartoszcze w Inowrocławiu, przed zakładami karnymi w Potulicach i Włocławku, a także pod tablicą poświęconą Antoniemu Łapczyńskiemu w Chełmży.