Rozpędzony pociąg przejechał między samochodami na przejeździe w Nowej Wsi Wielkiej
Gmina Nowa Wieś Wielka domaga się wyjaśnień od dyrekcji PKP. Chodzi o skrajnie niebezpieczne wydarzenie, do którego doszło w sobotę na strzeżonym przejeździe kolejowym pod Bydgoszczą. PKP potwierdzają, że zawinił ich pracownik.
Wszystko wydarzyło się w sobotę (6 grudnia) o godz. 15:00 na przejeździe kolejowym w Nowej Wsi Wielkiej przy ul. Aleje Pokoju i mogło skończyć się tragicznie. Rogatki były otwarte, samochody wjechały na przejazd, gdy nagle między autami przejechał rozpędzony pociąg Intercity.
Kierowcy byli zszokowani, jeden z nich wysłał nagranie z kamery samochodowej na portal Piraci Drogowi, który je opublikował. Wideo udostępniła dziś na Facebooku Gmina Nowa Wieś Wielka, domagając się oficjalnych wyjaśnień od PKP. - Kierowcom i pasażerom pojazdów wydano de facto sygnał umożliwiający wjazd na przejazd. Jedynie wyjątkowa reakcja maszynisty, który natychmiast podjął hamowanie oraz dawał sygnały dźwiękowe, a także właściwa postawa kierowców, zapobiegły tragedii, która mogła zakończyć się śmiercią wielu osób – tłumaczy wójt. - Zdarzenie to stanowi bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia mieszkańców naszej gminy oraz wszystkich podróżnych korzystających z tego przejazdu. Podkreślam, że nie jest to pierwszy taki przypadek na tym przejeździe w ostatnich latach.
Zbigniew Wiśniewski zapowiada, że w poniedziałek złoży oficjalne pismo do dyrekcji PKP. Policja potwierdza, że prowadzone jest postępowanie w sprawie.
Tymczasem Polskie Linie Kolejowe informują, że do niebezpiecznego incydentu doszło z winy ich pracownika. - Trwają czynności wyjaśniające w tej sprawie - powiedziała PR PiK Katarzyna Dobrut-Michalska z PKP PLK. - Powołano komisję, która ma określić dokładny przebieg zdarzenia oraz wypracować środki zaradcze, żeby zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości.