Wybory w Wieńcu. Koniec śledztwa w sprawie mylnego przypisania głosów kandydatom na prezydenta RP
Po II turze wyborów prezydenckich komisja wyborcza nr 4 w podwłocławskim Wieńcu przypisała głosy oddane na Rafała Trzaskowskiego - Karolowi Nawrockiemu, zaś głosy, oddane na Nawrockiego - Trzaskowskiemu.
W rezultacie w Wieńcu - Nawrocki wysoko wygrał, choć w rzeczywistości wysoko przegrał.
Prokuratura twierdzi, że nie doszło tam do umyślnego sfałszowania wyników głosowania. Śledczy zarzucili jednak wszystkim członkom komisji oraz informatykowi umyślne przestępstwo niedopełnienia obowiązków, w efekcie którego doszło do nieumyślnej zmiany wyników głosowania.
- Prokuratura zamknęła śledztwo przeciw 9 podejrzanym o niedopełnienie obowiązków związanych z ustaleniem wyników głosowania - relacjonuje Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku. - Część z podejrzanych przyznała się do zarzucanego im przestępstwa.
Umyślnie popełnione przestępstwo niedopełnienia obowiązków miało - zdaniem prokuratury - polegać na niesporządzeniu wstępnego pisemnego protokołu głosowania, z którego dane powinny być dyktowane informatykowi, oraz nie tym, że nie odczytano protokołu ostatecznego przed jego podpisaniem przez członków komisji.
Gdyby czynności te, wymagane przez Kodeks Wyborczy, były wykonane - wiele przemawia za tym, że członkowie komisji wychwyciliby niezamierzony błąd, jaki pojawił się w dokumencie.
Akt oskarżenia jeszcze w tym miesiącu trafi do sądu. Członkom komisji grozi do 3 lat więzienia.