Wyciągnął z kasy MOPR prawie 3 miliony zł na fikcyjnych bezdomnych. Ośrodek zmienia zasady
Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Toruniu wprowadza dodatkowe zabezpieczenia. Ma to związek z wyłudzeniem z kasy ośrodka blisko 3 milionów złotych. (ponad 2,8 mln zł). Jak już informowaliśmy, oskarżony o to jest były już pracownik ośrodka. Piotr R. przez 9 lat wypłacał pieniądze na fikcyjnych bezdomnych. Wymyśłlł nawet ich życiorysy.
Przed toruńskim sądem trwa proces Piotra R., byłego pracownika toruńskiego MOPR-u. Ten miał wypłacić ponad 2,8 miliona złotych na rzecz bezdomnych, którzy nie istnieli. Jak to było możliwe?
- Wywiad środowiskowy to sztampowy druk, a możliwość zadawania pytań jest dość ograniczona, bo trzeba wypełnić formularz - tłumaczy obecny dyrektor MOPR w Toruniu Rafał Walter. - Natomiast tutaj te fikcyjne osoby „żyły" na przestrzeni dziewięciu, dziesięciu lat. Pan Piotr „stwarzał" im życie, to nie było „kopiuj-wklej". Według wywiadów środowiskowych, naprawdę coś się zmieniało co pół roku. Do tego stopnia, że proponował im kontrakty socjalne, a nawet pojawiały się konkubinaty wśród tych osób. Prowadzili dość intensywne życie, a w rzeczywistości tych osób nie było.
Czy zdarzenie doprowadziło do zmian, które mają na celu wyeliminowanie takich sytuacji w przyszłości? - Od 2023 roku każdego klienta obowiązkowo sprawdzamy w ewidencji PESEL. Robi to pracownik wydający decyzję, sprawdza to też kierownik. W wywiadzie środowiskowym odnotowują, że osoba została sprawdzona w systemie - podkreśla dyrektor MOPR.
Piotrowi R. grozi do 15 lat pozbawienia wolności.