„Zwierzoluby” z Inowrocławia chcą najwyższej kary dla oskarżonego o znęcanie się nad psem
Inowrocławski sąd odroczył rozpoczęcie procesu mężczyzny oskarżonego o znęcanie się nad psem. Powodem było niedostarczenie na oba adresy Krzysztofa S. zawiadomienia o planowanej na piątek rozprawie. Za zarzucane mu czyny grozi do 3 lat więzienia.
Oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie jest inowrocławska Fundacja Zwierzoluby, której przedstawicielki interweniowały na miejscu zdarzenia, a także pojawiły się w sądzie.
– Mówię w imieniu psa, który 30 sierpnia nie miał możliwości obrony przed swoim oprawcą, który podczas spaceru wyżywał się na nim i doprowadził do jego śmierci. Mówię w imieniu wszystkich zwierząt, które doświadczają przemocy od ludzi i nie mogą liczyć na sprawiedliwość bez naszej pomocy – powiedziała wolontariuszka fundacji i radna Agnieszka Urbańska. – Nie ma naszej zgody na znęcanie się nad zwierzętami i nie ma naszej zgody na obojętność wobec znęcania się nad zwierzętami – dodała.
– Będziemy wnosić oczywiście o jak najwyższy wymiar kary. Do tego oczywiście dochodzą środki karne w postaci zakazu posiadania zwierząt, a także orzeczenia nawiązki na cele związane z ochroną zwierząt i tego również będziemy się domagać w tej sprawie – zapowiedziała z kolei Anita Engler, adwokat reprezentująca fundację.
Kolejny termin rozprawy wyznaczono na grudzień.