Nie wszystkie drzewa i dachy to wytrzymały. Przez Pomorze i Kujawy przeszedł silny wiatr
Uszkodzone dachy i powalone konary drzew. Aż 180 razy interweniowali minionej doby kujawsko-pomorscy strażacy. Powodem były silne podmuchy wiatru.
- Najwięcej interwencji odnotowaliśmy w powiecie bydgoskim - 24, w toruńskim 12 i w mogileńskim i inowrocławskim po 10 wyjazdów. W miejscowości Wyrwa drzewo runęło na jezdnię i najechał na nie samochód osobowy. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Kilka zdarzeń dotyczyło też uszkodzonych budynków - chodzi oczywiście o dachy. Wichura naderwała pewne elementy pokrycia dachowego w budynku biblioteki przy ul. Czołgistów w Bydgoszczy. Podobne zdarzenie mamy w Polanowicach, w powiecie inowrocławskim. Tam uszkodzony został dach budynku mieszkalnego, z kolei w Sławęcinie wiatr uszkodził dość znacznie dach budynku gospodarczego. Trzeba było zabezpieczyć mienie przed deszczem. Na szczęście w żadnym z tych zdarzeń nikomu nic się nie stało - mówiła st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, rzeczniczka kujawsko-pomorskich strażaków.
W kraju, podczas ulew i silnych wiatrów rannych zostało siedem osób - poinformował w piątek rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Karol Kierzkowski. Strażacy interweniowali 1797 razy w czwartek i 102 razy w piątek do godzin porannych.
W czwartek najwięcej interwencji miało miejsce w województwach: mazowieckim (345), pomorskim (209), wielkopolskim (172), łódzkim (166) oraz zachodniopomorskim (161) - podkreślił Kierzkowski w piątkowym, porannym podsumowaniu. Zerwanych lub uszkodzonych zostało 39 dachów.