Jak powinny wyglądać lekcje WF-u? Debata ekspertów i praktyków w Bydgoszczy
Przyszłość lekcji WF-u – o tym dyskutowali w Bydgoszczy eksperci, praktycy i pasjonaci edukacji fizycznej. Mówili o mocy aktywności, roli nauczyciela-trenera i budzeniu potencjału każdego ucznia.
Gościem wydarzenia był doktor Tomasz Wilczewski – współtwórca metody IMOPEKSIS. Potwierdził, że aktywność fizyczna dzieci jest bardzo ważna dla ich rozwoju. Jeśli uczeń unika aktywności, wina leży po stronie dorosłych.
– Wszystko, co jest najważniejsze w umyśle, ciele i duszy młodego człowieka, dzieje się do 10. roku życia. Stąd wychowanie fizyczne i edukacja sportowa, nastawiona na rozwój, przede wszystkim zdolności kognitywnych, czyli umysłowych, potem układ kompetencji społecznych, czyli wychowanie do wartości, będzie stanowiło fundament dorosłego życia w układzie społecznym, rodzinnym, czy zawodowym w przyszłości – wskazał Wilczewski.
– Żadne dziecko nie traktuje po macoszemu wychowania fizycznego, bo tam spełnia swoje fundamentalne potrzeby, które dają mu satysfakcję, szczęście i spełnienie. To jest ruch dla rozwoju umysłu, za tym idzie rozwój emocjonalny, rozwój imperialny, czyli proces zdobywania umiejętności i wiedzy, który powoduje wyposażenie dziecka w zasoby wewnętrzne i poczucie samozadowolenia z siebie, poczucia własnej wartości i pewności siebie – dodał.
– Ruch spełnia funkcję relacyjną, czyli żadne dziecko temu nie odmawia. Natomiast dorośli tak, bo oni chcą przekuć wysiłki na rezultaty. Oczekują, że to, co zrobią, to już da korzyści na zewnątrz, czyli medale, rankingi i silne ciało. Dziecku chodzi o zupełnie co innego. Wszystkie dzieci się z tym zgadzają, tylko dorośli nie. Jestem językiem dziecka i tłumaczę to dorosłym – podkreślił Wilczewski.
Wydarzenie zorganizował Miejski Ośrodek Edukacji Nauczycieli i Uniwersytet Kazimierza Wielkiego.